Przegląd roku 2020 (bez stycznia i marca, kiedy nie robiłam żadnych zdjęć) – dobrany trochę na chybił trafił, bo trudno przeprowadzić selekcję: pierwsze lutowe kwitnienie na wsi u przyjaciela, kwietniowy lockdown, kwitnące jabłonie na wsi u brata, czerwcowe wybory, lipcowa wyprawa do Wielkopolski, warszawskie zoo, Wisła na Saskiej Kępie, październikowe protesty na ulicach, ul. DewajtisCzytaj dalej „2020”
Archiwa autora: typikalme
Nowy Świat i okolice
„Dlaczego ci, co przynoszą wolność, nazajutrz budują więzienia i zakładają policję. Dlaczego bojownicy wolności, kiedy zwyciężą, stają się żandarmami. Dlaczego ta wolność jak księżyc ma dwa oblicza. Dlaczego my (Polacy) możemy widzieć tylko tę gorszą stronę wolności.” Tadeusz Konwicki, „Nowy Świat i okolice”. Tak pisał w połowie lat 80-tych. A mieszkał tu właśnie, po zachodniejCzytaj dalej „Nowy Świat i okolice”
Zima
Jeszcze wprawdzie jesień, ale już przyszła. A jak jest zima, to musi być zimno. Zwłaszcza na wsi. Nie powstrzymało nas to jednak przed spacerem, połączonym ze zbieractwem. Tym razem były to suszki i owocki do mojej manufakturki. Obejrzeliśmy „Labirynt” z Davidem Bowie – zrealizowaną z rozmachem bajkę dla dzieci (starszych) z masą fantastycznych pomysłów, postaciCzytaj dalej „Zima”
Moje „inne działalności”
Bursztyny uzbierane przeze mnie w 2012 r. na plaży w Mikoszewie, lawenda z ogródka przyjaciela, różyczki dostałam w tym roku na imieniny (wciąż jeszcze kwitną). Słoiczki po deserkach mlecznych z Auchan.
Nowy Świat – część wschodnia
Kolejne miejsce z mojego dzieciństwa i spacerów z dziadkiem – ulice ukryte za Nowym Światem. Mieszkając w samym centrum Warszawy dziadek umiał znaleźć w nim kawałek zieleni, żeby wnuczka mogła poprzebywać trochę na łonie natury. Wskutek czego znam dobrze wszystkie śródmiejskie parki i skwery (oraz uliczki do nich prowadzące). W grudniu zieleni jest niewiele, skupiłamCzytaj dalej „Nowy Świat – część wschodnia”
Listopad
*** Update: zmarła dzisiaj, w wieku 100 lat, Maria Piechotka, architektka (nie znoszę tego słowa), wraz z mężem, osiedli na Bielanach, po których przez kilka ładnych tygodni ostatnio wędrowałam.
Dynasy i okolice
Poruszając się Traktem Królewskim na południe i zbaczając w boczne uliczki, po naszej lewej stronie prędzej lub później napotykamy skarpę warszawską. Schody, schodki, schodeczki, kładki, mostki, kręte, strome ulice. Miałam kiedyś plan, żeby przejść całą tę skarpę, od Ursynowa po Młociny, oczywiście nie jednego dnia. Ale tak iść szlakiem tego uporczywego ludzkiego wysiłku, by okiełznaćCzytaj dalej „Dynasy i okolice”
Krakowskie Przedmieście raz jeszcze
A raczej uliczki odbiegające od niego, tym razem na zachód. Nie ma tu skarpy, więc jest dużo mniej ciekawie. Najładniejsza uliczka po zachodniej stronie Krakowskiego. Kwitnące drzewka owocowe przed gmachem Ministerstwa Finansów. Jakiś znak?
Śladem Prusa
Spacer zainspirowany obejrzanym w czwartek filmem „Lalka” z 1968 r., z Beatą Tyszkiewicz, Mariuszem Dmochowskim i całą plejadą innych gwiazd. Postanowiłam pójść śladami Wokulskiego, czyli odwiedzić Krakowskie Przedmieście i jego wschodnie okolice – ulice schodzące ku Powiślu. W filmie Wokulski, schodząc w dół, ku Wiśle, przekraczał bramy piekieł, dzisiaj wkracza się do jednej z najbardziejCzytaj dalej „Śladem Prusa”
Piaski raz jeszcze
Trochę zaniedbałam bloga, zajęta innymi działalnościami. Trochę też zaniedbałam spacery, ale pogoda i krótki dzień nie sprzyjają długim wędrówkom. Mimo, że po raz pierwszy od wielu lat mam okazję ujrzeć trochę dnia w listopadzie nie tylko przez okno. Zazwyczaj o tej porze roku wychodziłam z domu nocą i wracałam nocą. Nawet robię sobie z tegoCzytaj dalej „Piaski raz jeszcze”