Balaton

Zaległy spacer majówkowy. Muszę tu przyjść wieczorem. Z dala od muzyki, dmuchańców i cukrowej waty. I tylko ten billboard w oddali… * Dzień Flagi rozpoczął mi się od spalenia biało-czerwonej. Nie, nie sprofanowałam narodowego symbolu. Po prostu rano najpierw poczułam swąd, potem za oknem zobaczyłam dym, potem przyjechała straż i podlała mi kwiatki na balkonie,Czytaj dalej „Balaton”

Jary

Najstarsza część ursynowskiego osiedla z końca lat 70. i początku 80. Pamiętam czasy, gdy wyglądało ono jak w serialu „Alternatywy 4”. I bywałam tu często. I dzisiaj wybrałam się na kolejny spacer sentymentalny, bo już nie ma tej, do której tu przyjeżdżałam. Jeden z takich kotów mieszkał ze mną kilkanaście lat. S. mi go przyniosłaCzytaj dalej „Jary”

Wiosna!

Jedyny zabytek tutaj, schowany w chaszczach między działkami; w 2025 r. spłonął w nim dach. Biegałam tędy na skróty do pracy, a także załatwiałam pewne sprawunki u jednego takiego znajomego, nie mogę powiedzieć jakie. Osiedle Rakowiec przypomina spółdzielcze bloki na Żoliborzu i nie przypadkiem, bo było częścią przedwojennej jeszcze Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z siedzibą tamże,Czytaj dalej „Wiosna!”

Hala

Mirowska, Marymoncka, Kopińska… Lubię hale, ich oldskulowy urok. Najładniejsza jest Mirowska, moją ulubioną Marymoncka, w której przez siedem lat robiłam zakupy. Wolałam ją od zatłoczonego Auchan, w jej części przemysłowej wyposażyłam kawał mojego żoliborskiego mieszkania – jakieś chodniczki, sitka, deska do prasowania, garnek, wentylator. Były tam też rzeczy, których nigdzie indziej nie było, np. szampon,Czytaj dalej „Hala”