Najstarsza część ursynowskiego osiedla z końca lat 70. i początku 80. Pamiętam czasy, gdy wyglądało ono jak w serialu „Alternatywy 4”. I bywałam tu często. I dzisiaj wybrałam się na kolejny spacer sentymentalny, bo już nie ma tej, do której tu przyjeżdżałam. Jeden z takich kotów mieszkał ze mną kilkanaście lat. S. mi go przyniosłaCzytaj dalej „Jary”
Archiwa kategorii: Rodzina
…
S., 1953-2026.
Premiera
Już wiem, jak wygląda bankiet – wszyscy na wyścigi lecą do stołów z żarciem i nakładają sobie jego stosiki na małe talerzyki. Bankiet po chłopsku. (Do „słonego” stolika się nie dopchałam). Babciu, zostałaś gwiazdą teatru.
Koniec lata w ogrodzie
Czyli ostatnia tegoroczna rodzinna ogrodowa imprezka imieninowa, zakończona wspólnym rodzinnym oglądaniem zaćmienia Księżyca. Mama z honorami, na siedząco, reszta na stojąco. Niestety aparat w mojej komórce nie ma szans z podwarszawskim mrokiem, więc tylko parę ostatnich letnich ogrodowych obrazków:
Czekolada
Jedna z najbardziej smakowitych architektonicznie i nie tylko kamienic na Starym Mokotowie. Zaprojektowana w 1936 r. według pięciu zasad architektury nowoczesnej Le Corbusiera przez Juliusza Żórawskiego. Nad wejściem znajduje się płaskorzeźba „Tygrys”. Mnie najbardziej podobają się kolory – przywodzą na myśl gorzką czekoladę (z nadzieniem kokosowym). Stanisław Wojciechowski prowadził na niej wykłady na temat spółdzielczości.Czytaj dalej „Czekolada”
Szmulki – Michałów
W Nowy Rok trochę doła załapałam, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że… Czyli Szmulki proszę państwa, moje rodzinne strony dzisiaj zwiedziłam, z Praską Ferajną znowu, całkiem sporo osób przyszło i spacerowało razem z nami, mimo mrozu i wiatru. Powinnam się cieplej ubrać, ale dotrwałam do końca w cienkim płaszczyku i jesiennych butach, bo w końcu miejsceCzytaj dalej „Szmulki – Michałów”
Zielona Góra – winnice
Historia winiarstwa w Zielonej Górze była wyboista. Jego początki to rok 1150, kiedy to w tych okolicach pojawili się osadnicy z Flandrii, Walonii i Frankonii. Pierwsza wzmianka pisemna o istnieniu winnic w Grünbergu pochodzi z 1314 r. Później przyszło XVIII-wieczne ocieplenie klimatu i w 1800 r. na tych terenach uprawiano już 2200 winnic na 715Czytaj dalej „Zielona Góra – winnice”
Zielona Góra – na zielono
Drugi dzień w Zielonej Górze był bardziej… zielony. Ponieważ poprzedniego dnia naszej wizycie w Palmiarni przeszkodził Pan Prezydent, który urzędował tam z Bachusem, wróciliśmy tam w środę – palmiarni to ja nie odpuszczę. W Palmiarni urządzono niestety restaurację, co nie bardzo mi się podoba, zamówiliśmy zatem najpierw kawę, a potem udaliśmy się na obchód. HistoriaCzytaj dalej „Zielona Góra – na zielono”
Zielona Góra
Relacja nieco opóźniona, ale dzieje się tyle, że nie bardzo było kiedy. Usiadłam do wpisu, bo za kolejny tydzień wszystko zapomnę, a wyjazd był fajny. Zapraszane byłyśmy od lat, ale dopiero w tym roku udało się wziąć urlop i przyjechać na samo Winobranie. Martwiłyśmy się tylko, że ma trochę padać… Zielona Góra winem stoi, więcCzytaj dalej „Zielona Góra”
Spacer świąteczny
Pierwszy raz śniadanie wielkanocne jedliśmy dziś w ogrodzie – pogoda jak w Lizbonie, tylko zieleni i kwiatów mniej. Słonko świeciło, ptaszki śpiewały, motylki latały…