Tam, gdzie rosną poziomki

Czyli garść impresji z czerwcowej soboty. *** Ryjówka, czyli appendix. Nie spodziewałam się, że akurat fotka zdechłej myszy wzbudzi największe zainteresowanie w moim wpisie, zatem parę słów o tym ciekawym zwierzątku. Po pierwsze – na zdjęciu widnieje nieboszczyk, gdyż sfotografowanie żywej ryjówki w jej naturalnym środowisku nie tyle graniczy, co jest cudem. Ryjówka jest bardzoCzytaj dalej „Tam, gdzie rosną poziomki”

Przesilenie zimowe

Moje przesilenie zimowe w tym roku przypadło kilka dni przed czasem. Harówko-nerwówka zimowa w pracy sięgnęła swojego zenitu dzisiaj, poprzedzona spektakularnym preludium w postaci zaprezentowania swojej zaspanej, rozczochranej gęby prosto z łóżka na wczorajszej konferencji on-line. Prezentacja trwała kilka sekund, ale widownia liczyła ponad setkę luda, więc na pewno parę osób zauważyło. Jedna zresztą życzliwieCzytaj dalej „Przesilenie zimowe”

Garaż

No więc zasadniczo jestem wrogiem samochodów – hałasują, śmierdzą, zasłaniają fajne kadry na spacerach, zastawiają chodniki. Przyznaję jednak, że czasem brakuje mi czterech kółek, bo nie wszędzie da się dojechać komunikacją zbiorową. Mam wszakże słabość do starych automobili, i to głównie tych europejskich. Efekt – jak widać na powyższym zdjęciu. Citroen 2 CV, Volkswagen TypCzytaj dalej „Garaż”