Mysia

Ciąg dalszy wędrówki Traktem Królewskim – powrót do ostatniego odcinka Nowego Światu (po stronie zachodniej), od Alej Jerozolimskich do placu Trzech Krzyży. Mieści się tu Bank Gospodarstwa Krajowego i Polska Agencja Prasowa, a kiedyś, na malutkiej uliczce o wdzięcznej nazwie – Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk, czyli cenzura. Dzisiaj na Mysiej mieści się pomnik,Czytaj dalej „Mysia”

Park Ujazdowski

Kolejny przystanek na Trakcie Królewskim. Przeskoczyłam wcześniejszy zabudowany odcinek, bo zima dzisiaj pokazała, na co ją stać i ten piękny, zabytkowy śródmiejski park wyglądał naprawdę bajkowo. Jest to też kolejna z moich dziecięcych „destynacji” podczas codziennych spacerów z dziadkiem. Park – raczej nieduży i płaski, jest położony na skraju skarpy warszawskiej i ma na swoimCzytaj dalej „Park Ujazdowski”

Nowy Świat i okolice

„Dlaczego ci, co przynoszą wolność, nazajutrz budują więzienia i zakładają policję. Dlaczego bojownicy wolności, kiedy zwyciężą, stają się żandarmami. Dlaczego ta wolność jak księżyc ma dwa oblicza. Dlaczego my (Polacy) możemy widzieć tylko tę gorszą stronę wolności.” Tadeusz Konwicki, „Nowy Świat i okolice”. Tak pisał w połowie lat 80-tych. A mieszkał tu właśnie, po zachodniejCzytaj dalej „Nowy Świat i okolice”

Nowy Świat – część wschodnia

Kolejne miejsce z mojego dzieciństwa i spacerów z dziadkiem – ulice ukryte za Nowym Światem. Mieszkając w samym centrum Warszawy dziadek umiał znaleźć w nim kawałek zieleni, żeby wnuczka mogła poprzebywać trochę na łonie natury. Wskutek czego znam dobrze wszystkie śródmiejskie parki i skwery (oraz uliczki do nich prowadzące). W grudniu zieleni jest niewiele, skupiłamCzytaj dalej „Nowy Świat – część wschodnia”

Dworzec Gdański

Kolejny zaległy wpis, z 1 listopada (poprzedni spacer był z 30 października). Postanowiłam wesprzeć handlarzy kwiatów i zniczy i w ramach akcji „Kup Pani chryzantemę” udałam się pod Arkadię, gdzie zorganizowano jeden z punktów sprzedaży świątecznych gadżetów. Jako że była niedziela i Arkadia była zamknięta, ludzi było niewiele (handlarzy też). Z wyborem kwiatów też miałamCzytaj dalej „Dworzec Gdański”

Ogród Saski

Kontynuując moje królewskie spacery – dzisiaj Ogród Saski, najstarszy polski park publiczny. Kolejny z parków mojego dzieciństwa, który często odwiedzałam z dziadkiem i w którym się kiedyś zgubiłam przez Jana Kobuszewskiego. Na spacerze urwałam się dziadkowi i okrążyłam parkowy staw, nad którym siedzieliśmy. Po drugiej stronie stała ławeczka, usiadłam sobie na niej, a po chwiliCzytaj dalej „Ogród Saski”

Spacer industrialny

Warszawska huta nie jest tak znana jak krakowska i nie ma tak fascynującego otoczenia, jakie oglądaliśmy z przyjacielem z okien autobusu wiozącego nas na koncert Portishead w jednej z hutniczych hal w Krakowie kilka lat temu, ale za to piec pracuje (na razie), a przed bramą stoją aż cztery rzeźby (jedną przegapiłam). Zanim stanęła tuCzytaj dalej „Spacer industrialny”

Płocka

Czyli krótki spacerek po Młynowie na Woli, związany z odwiedzinami w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc, a właściwie w namiocie pod tym szpitalem, bo do środka nas (mnie i brata) oczywiście nie wpuścili. Wpuścili mamę, przebadali na wszystkie strony i umieścili w izolatce. Jutro się okaże, co dalej. Trochę to wszystko trwało, więc spędziłam paręCzytaj dalej „Płocka”

Mermaids

W ramach testów technicznych mojego układu mięśniowo-szkieletowego wyszłam dzisiaj na krótki spacer szlakiem nadwiślańskim na południe. Testy wyszły umiarkowanie pozytywnie, tzn. wyszłam, przeszłam i wróciłam o własnych nogach, ale nie był to swobodny spacer, ale bezustanne wsłuchiwanie się w sygnały alarmowe wysyłane z różnych części mojej cielesnej powłoki. Upał i przedburzowa duchota też nie pomagały.Czytaj dalej „Mermaids”