Cypel Czerniakowski

W zeszłym tygodniu odwiedziłam część solecką, dzisiaj – ujazdowską. Znów rozbolała mnie łydka, więc trochę kuśtykałam, ale – odpoczywając tu i ówdzie – udało mi się to i owo zobaczyć. Zbliżam się w swojej wędrówce w górę Wisły do moich starych śmieci, czyli Czerniakowa (Cypel – wbrew swej nazwie – mieści się na Ujazdowie), więcCzytaj dalej „Cypel Czerniakowski”

Flotylla

Nie czułam się rano dobrze, miałam nadzieję, że grzyby oderwą mi trochę myśli od nadchodzącego tygodnia. Z powodów obiektywnych grzybobranie jednak nie wypaliło, więc musiałam wymyślić coś innego, żeby nie zwariować. Doszłam do wniosku, że to rzeka najbardziej mnie uspokaja. Wisła, namiastka dziczy w środku wielkiego miasta. Zatem dzisiaj kolejny odcinek, solecki, od Mostu PoniatowskiegoCzytaj dalej „Flotylla”

BUW

Czyli ciąg dalszy łażenia po dachach na Powiślu. Łydka po tygodniu wreszcie przestała mnie boleć, więc i spacer przyjemniejszy. Co prawda nadal pobolewają mnie inne gnaty, ale to już jest ból znajomy i oswojony. Chyba jestem już na niego skazana, na tego mojego Małego Bóla. Zgniłożółtego, pokracznego, złośliwego stwora w czerwonym kubraczku. Dach Biblioteki UniwersyteckiejCzytaj dalej „BUW”

Mermaids

W ramach testów technicznych mojego układu mięśniowo-szkieletowego wyszłam dzisiaj na krótki spacer szlakiem nadwiślańskim na południe. Testy wyszły umiarkowanie pozytywnie, tzn. wyszłam, przeszłam i wróciłam o własnych nogach, ale nie był to swobodny spacer, ale bezustanne wsłuchiwanie się w sygnały alarmowe wysyłane z różnych części mojej cielesnej powłoki. Upał i przedburzowa duchota też nie pomagały.Czytaj dalej „Mermaids”

Centrum Nauki Kopernik

Tytuł trochę na wyrost, bo zwiedziłam tylko okolice najbardziej „fajnopolackiego” miejsca na warszawskich bulwarach (oraz wlazłam na dach). Dużo tu się dzieje, ale wszystko jakieś takie sztuczne i p o d k o n t r o l ą. Strzałki, tablice, kamery. Tu można wchodzić, tam zabronione. Zakazy i nakazy. Każdy zakątek zagospodarowany, zainfrastrukturyzowany. Zająć,Czytaj dalej „Centrum Nauki Kopernik”

Chaos i harmonia

Matematyki w szkole nienawidziłam, była to moja zmora i do dzisiaj zdarzają mi się nocne koszmary, że jeszcze muszę do tej szkoły wrócić i coś tam z niej zaliczyć. Wolałam iść do klasy humanistycznej i zakuwać do matury historię, niż stanąć przed perspektywą rozwiązywania równań logarytmicznych, pierwiastków czy innych diabelstw. Co nie znaczy, że matematykaCzytaj dalej „Chaos i harmonia”

Mariensztat

Była Góra Marii, dzisiaj było Miasto Marii (innej – Potockiej), na Powiślu. Czyli posuwam się wzdłuż Wisły na południe, podśpiewując socrealistyczne pieśni. Uderza brak detali, ale jak się buduje dom w 19 dni, to się o detalach nie myśli. Dzisiaj miejsce już trochę zapomniane i zaniedbane, zestarzało się razem ze swoimi pierwszymi mieszkańcami. I chybaCzytaj dalej „Mariensztat”

Ogrody Królewskie i Stare Miasto od strony Wisły

Remontowali, rewitalizowali i wyszła… straszna nuda. Teren jest może dobry do urządzania rautów, ale na pewno nie do spacerowania w zwykły dzień, ponieważ… nic ciekawego tu nie ma. Po łysym i dość drętwym placu hula wiatr, kręcą się smętnie jacyś robotnicy od zieleni i znudzeni turyści, tu i tam walają się jakieś ogrodnicze maszyny. PrzygnębiającyCzytaj dalej „Ogrody Królewskie i Stare Miasto od strony Wisły”

515

Bulwar Jana Karskiego – 515 kilometr Wisły. Spacer od Mostu Gdańskiego do ul. Boleść na Nowym Mieście. Plus przejażdżka promem i powrót przez Pragę. Skąd to upodobanie do tych wojskowych nazw? Multimedialny Park Fontann na Skwerze I Dywizji Pancernej WP – jak to brzmi? Fontanny i dywizja pancerna… Nazwa wiąże się z cierpieniem skazańców wtrącanychCzytaj dalej „515”

Starówka

A na niej jazz, czyli Krzysztof Herdzin Quartet. Na zdjęciu Marek Podkowa. Większe brawa zbierał chyba jednak bębniarz, Cezary Konrad. Jego zdjęcia nie udało mi się zrobić, bo perkusista, jak to perkusista, schowany za garami. Muzycy są wyposzczeni brakiem koncertów tak samo jak widownia. Kwartet miał co prawda jakieś koncerty on-line-nie on-line, ale lider podkreślał,Czytaj dalej „Starówka”