Hey Bud

Find a bud on a tree… feel the texture. Ten pąk znalazłam na drzewku owocowym w ogrodzie mojego brata. Chyba grusza. W dotyku gładki, twardawy, chłodny i lekko wilgotny. Na jesieni będzie z niego smaczna Klapsa (albo Konferencja). Tegoroczne święta przemknęły mi niczym wielkanocny zając w polu – gdzieś w oddali mignął mi tylko jegoCzytaj dalej „Hey Bud”

Chwasty

Chwasty, jak się okazuje, też mają swoje święto – przypada ono 28 marca. I słusznie, należy im się. Jako osoba nieposiadająca ogródka ni działki, lubię je :). Podczas wczorajszej pierwszej wiosennej przejażdżki rowerem na sąsiadujące z włościami przyjaciela nieużytki były jedynymi kwitnącymi o tej porze roślinami. Kwiatki niewiele większe od główki szpilki, ale zawsze. JaCzytaj dalej „Chwasty”

Łazienki Królewskie – ogród romantyczny

Przeskakując znowu kawałek Traktu Królewskiego – z okazji Światowego Dnia Dzikiej Przyrody – trafiam do Łazienek, które znajdują się po jego wschodniej stronie w Al. Ujazdowskich. Park-muzeum oczywiście trudno nazwać dzikim, ale ma on parę zakątków, które przynajmniej takie mają udawać. Wśród dziewięciu królewskich ogrodów takie cechy mają ogród naturalistyczny, który odwiedziłam w październiku, orazCzytaj dalej „Łazienki Królewskie – ogród romantyczny”

Pani Zima

Wreszcie doszła do małego domku, z którego wyglądała stara kobieta o wielkich zębach. Dziewczynka przelękła się bardzo i chciała uciekać, ale staruszka rzekła: – Czego się boisz, drogie dziecię? Zostań u mnie! Jeśli starannie wykonywać będziesz wszelką robotę, niczego ci nie zabraknie. Musisz tylko uważać ścieląc moje łóżko, abyś dobrze trzepała pościel, bo gdy pierzeCzytaj dalej „Pani Zima”

Blue Monday

Najbardziej depresyjny dzień w roku. Poniedziałek, zimno, brak słońca, termin spłacenia karty kredytowej za prezenty gwiazdkowe, pierwsze porażki przy noworocznych postanowieniach… Tak wywnioskował (przy użyciu „matematycznego algorytmu”) psycholog Cliff Arnall, choć podobno na zlecenie biur podróży, żeby zwiększyć sprzedaż egzotycznych wycieczek. Dzisiaj jednak, owszem, był poniedziałek i było zimno, ale pracuję z domu, na dworzeCzytaj dalej „Blue Monday”