Kolejny spacer „przy okazji”. Załatwiałam bowiem dzisiaj Sprawę na terenie kampusu najważniejszej warszawskiej uczelni. Nic nie załatwiwszy (epidemia – żeby wejść do budynku, trzeba się najpierw umówić telefonicznie z lekarzem – jak rozumiem, tutejsi pracownicy należą do tych 5% jeszcze niezaszczepionych…), udałam się na obchód terenu. Nie znam go bowiem zbyt dobrze, gdyż UW nieCzytaj dalej „Uniwersytet Warszawski”
Archiwa autora: typikalme
Styczeń
Sie ma, styczniu!
Park Ujazdowski
Kolejny przystanek na Trakcie Królewskim. Przeskoczyłam wcześniejszy zabudowany odcinek, bo zima dzisiaj pokazała, na co ją stać i ten piękny, zabytkowy śródmiejski park wyglądał naprawdę bajkowo. Jest to też kolejna z moich dziecięcych „destynacji” podczas codziennych spacerów z dziadkiem. Park – raczej nieduży i płaski, jest położony na skraju skarpy warszawskiej i ma na swoimCzytaj dalej „Park Ujazdowski”
Impresje zimowe
Dopiero będąc na wsi poczułam, jakim powietrzem oddycham w Warszawie. Dopiero dzisiaj dowiedziałam się też, że na początku tygodnia stołeczny ratusz wydał dla mieszkańców zalecenie nie wychodzenia z domu ze względu na smog (alert RCB nie zadziałał). Nie wychodź na zewnątrz bo wirus, bo mróz, bo zanieczyszczenie… Zaczynam się czuć jak kosmonauta w bazie marsjańskiej.Czytaj dalej „Impresje zimowe”
Dzień Śniegu
Tereny na wschód od Placu Trzech Krzyży to dawne ogrody „Na Górze”, obecnie Park Rydza-Śmigłego, malowniczo położone na skarpie warszawskiej. Jako dziecko chodziłam tędy z dziadkiem nad Wisłę, dzisiaj świętowałam Dzień Śniegu (po raz pierwszy od lat nadarzyła się taka okazja). W wolnym tłumaczeniu: Pnący się przebudował świątynię i zamieszkał w niej. W budynku podobnoCzytaj dalej „Dzień Śniegu”
Park Na Książęcem
Ciąg dalszy wędrówki Traktem Królewskim – ostatni, najkrótszy odcinek Nowego Światu i okolic, od Alej Jerozolimskich do Placu Trzech Krzyży (strona wschodnia, na skarpie). Odcinek krótki, ale atrakcji sporo. Stare socrealistyczne drzwi zostawili, co im się chwali.
Na biało
Uwieczniłam widok o poranku, bo rzadki:
Zielone Zacisze
Za oknem Ponur. Słupki w raporcie tygodniowym z krokomierza na poziomach ledwo odstających od zera. Jedynie w poniedziałek i wtorek wyskoczyły powyżej 5000. Tylko ten wtorkowy „spacer” wart jest upamiętnienia, choć zdjęć z niego nie posiadam żadnych. Zielone Zacisze… Na osiedlu Zielone Zacisze na warszawskim Targówku znalazłam się z powodu pewnego papierka. Dość ważnego. NieCzytaj dalej „Zielone Zacisze”
Grudzień
Ha! Dopiero dzisiaj się zorientowałam, że nie zrobiłam podsumowania ostatniego miesiąca w roku. Skromne, ale musi być:
Spacer po zaświatach
Pora roku, aura i okoliczności epidemiczne nadal nie sprzyjają dalszym spacerom, toteż ograniczam się na razie do spacerów literacko-filmowych. Jednym z tematów przewodnich ostatniego zimowego „Przekroju” są zaświaty. Tak się złożyło, że akurat niedawno skończyłam czytać książkę Fannie Flagg (tę od „Smażonych zielonych pomidorów”) „Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba”, traktującą oCzytaj dalej „Spacer po zaświatach”