Okolice parlamentu odwiedzałam już na blogu dwukrotnie – raz w marcu zeszłego roku i potem jeszcze przy okazji spaceru śladami Tuwima, który mieszkał na Wiejskiej zaraz po wojnie. Dzisiaj, korzystając z pięknej, wiosennej pogody obeszłam sobie okolicę od jej bardziej zielonej strony, czyli od skarpy, która stanowi naturalną granicę między Śródmieściem Południowym a Solcem. WCzytaj dalej „Frascati”
Archiwa kategorii: Przyroda
Tymczasem na Wschodzie…
Be inspired to experience some sights and sounds from Rhoda Bulter’s poem „Fladdabister”. Whin da sun clims higher idda sky, An da hidmist fans trow da ditches lie… Słówko fans w dialekcie szetlandzkim oznacza snowdrifts, czyli zaspy śnieżne. Zaspa – wzniesienie powstałe przez nawianie śniegu. Poszukałam zatem zasp. Może nie są to klasyczne, „wysokogatunkowe” zaspy,Czytaj dalej „Tymczasem na Wschodzie…”
Kopa Cwila
Start bagging Shetland’s 19 Marilyns… Dawno na blogu nie było „recepty od natury”. Wybrałam się więc dzisiaj zdobyć kolejną górę z Korony Warszawy (po Gnojnej Górze, Kopcu Czerniakowskim i Górce Moczydłowskiej). Dzisiaj była Kopa Cwila, jedna z dwóch „gór” ursynowskich, na Ursynowie Północnym. Według słownika słowo „kopa” oznacza „zaokrąglony wierzchołek górski” i wszystko się zgadza,Czytaj dalej „Kopa Cwila”
Więcej kamienic
Czyli okolice Politechniki – Koszykowa, Lwowska, Noakowskiego, Śniadeckich. Kamienice tutejsze wchodzą na wyższy poziom – w sensie dosłownym, bo większość z nich to potężne, wysokie gmaszyska. Jedynym niższym budynkiem jest wciśnięta między nie kolejna z warszawskich hal targowych – Koszyki. Architekt Artur Gurney, pochodzenia szkockiego, zaszalał projektując tę kamienicę na Lwowskiej. Jest to chyba mojaCzytaj dalej „Więcej kamienic”
Wiosna w gaciach
No, właściwie to w Gaci. Z okazji Dnia Wagarowicza i Światowego Dnia Lasu zrobiłam sobie dzisiaj wagary i ruszyłam do Parku Leśnego Bemowo na bielańskim Radiowie. Radiowo zaś leży na terenach dawnej wsi „ulicówki” o nazwie Gać. Gać od gacenia, czyli okładania ścian domu mchem, słomą i liśćmi. Ja zaś się dziś odgaciłam, czyli poCzytaj dalej „Wiosna w gaciach”
Marszałkowska – część wschodnia
Między Al. Jerozolimskimi a Piękną. Chyba najbardziej miejska część Warszawy – poza skrawkami zieleni na podwórkach nie ma tu ani jednego parku czy choćby skwerku. Jeno bruk, asfalt i mnóstwo samochodów. Zabudowa to z jednej strony socrealistyczny MDM, bloki z lat 60. i przedwojenne kamienice, gdzieniegdzie zaplombowane nowszymi budynkami. Wszystko to wymieszane w kotle powojennychCzytaj dalej „Marszałkowska – część wschodnia”
Smutne urodziny
Smutne, bo przygaszone umierającymi zwierzętami. W cieniu wojny, w cieniu śmierci. Nadchodząca wiosna nie budzi nadziei, choć zbliża się jak gdyby nigdy nic, jakby nic się nie stało, obojętna na całe to ludzkie i nieludzkie cierpienie. Jedne zwierzęta umierają, inne budzą się do życia. Rośliny jeszcze nieśmiało, tu kępka świeżej trawy, skrupulatnie zrywana, tam jakieśCzytaj dalej „Smutne urodziny”
Potok Służewiecki
Follow the course of a burn. Dzisiaj pierwszy spacer po długiej przerwie, tak więc musiał być długi. Oderwałam się od komputera, telewizora i płynących z nich przygnębiających wieści i ruszyłam szlakiem kolejnego warszawskiego potoku, tym razem naziemnego (przynajmniej w przeważającej części). Zaczęłam mniej więcej w połowie jego biegu. Potok Służewiecki jeszcze niedawno nazywany był Smródką,Czytaj dalej „Potok Służewiecki”
Krokus
Draw a snowdrop crocus. Przebiśniegi rysowałam w ubiegłym roku, więc w tym – inny wiosenny kwiatek. Nie z natury co prawda, bo jeszcze nie kwitną. *** No i mamy wojnę. W zimowym „Przekroju”, poświęconym w dużej części Rosji, znalazłam tekst, który trochę rozjaśnia, skąd się to wszystko bierze. W podstawówce, chyba w czwartej klasie, poszedłemCzytaj dalej „Krokus”
Luty, szykuj buty
Spacery nadal symboliczne – dzisiaj zimowe mikroświaty. Na wsi nic jeszcze nie kwitnie, ale w ogródku pod blokiem bieleją już przebiśniegi, rano coraz częściej słychać ptasie śpiewy, a nie tylko wrzaski wróbli i krakanie wron. Dni coraz dłuższe (ale nie na tyle długie, żeby po pracy wybrać się gdzieś dalej) i coraz bardziej napięte. Tak,Czytaj dalej „Luty, szykuj buty”