Marszałkowska – część zachodnia

Ale tylko do Hożej. Niedzielny spacer po wschodniej części dał mi się we znaki. Odcinek Marszałkowskiej między Alejami Jerozolimskimi, Hożą i Chałubińskiego jest również bardzo wielkomiejski, ale widać i tu, że wojna zrobiła swoje. Stare kamienice wymieszane są z nowszymi, a gdzieniegdzie zieją dziury, zapełnione skwerami lub parkingami. Przy samej Marszałkowskiej nie ma właściwie niczegoCzytaj dalej „Marszałkowska – część zachodnia”

Wiosna w gaciach

No, właściwie to w Gaci. Z okazji Dnia Wagarowicza i Światowego Dnia Lasu zrobiłam sobie dzisiaj wagary i ruszyłam do Parku Leśnego Bemowo na bielańskim Radiowie. Radiowo zaś leży na terenach dawnej wsi „ulicówki” o nazwie Gać. Gać od gacenia, czyli okładania ścian domu mchem, słomą i liśćmi. Ja zaś się dziś odgaciłam, czyli poCzytaj dalej „Wiosna w gaciach”

Marszałkowska – część wschodnia

Między Al. Jerozolimskimi a Piękną. Chyba najbardziej miejska część Warszawy – poza skrawkami zieleni na podwórkach nie ma tu ani jednego parku czy choćby skwerku. Jeno bruk, asfalt i mnóstwo samochodów. Zabudowa to z jednej strony socrealistyczny MDM, bloki z lat 60. i przedwojenne kamienice, gdzieniegdzie zaplombowane nowszymi budynkami. Wszystko to wymieszane w kotle powojennychCzytaj dalej „Marszałkowska – część wschodnia”

Od Placu Konstytucji do Zbawixa

Czyli powrót na Marszałkowską. Dzisiaj krótki odcinek po wschodniej stronie, między Piękną a Mokotowską. I dwoma tytułowymi placami. Mieszanka socrealizmu i przedwojennej Warszawy, przeplatana współczesnym luksusem. Zbiory biblioteki liczą ok. 1,5 mln woluminów, co czyni ją jedną z największych bibliotek publicznych w Polsce. I tu małe a propos: Przeczytałam ostatnio książkę o książce, czyli „HistorięCzytaj dalej „Od Placu Konstytucji do Zbawixa”

Smutne urodziny

Smutne, bo przygaszone umierającymi zwierzętami. W cieniu wojny, w cieniu śmierci. Nadchodząca wiosna nie budzi nadziei, choć zbliża się jak gdyby nigdy nic, jakby nic się nie stało, obojętna na całe to ludzkie i nieludzkie cierpienie. Jedne zwierzęta umierają, inne budzą się do życia. Rośliny jeszcze nieśmiało, tu kępka świeżej trawy, skrupulatnie zrywana, tam jakieśCzytaj dalej „Smutne urodziny”

Potok Służewiecki

Follow the course of a burn. Dzisiaj pierwszy spacer po długiej przerwie, tak więc musiał być długi. Oderwałam się od komputera, telewizora i płynących z nich przygnębiających wieści i ruszyłam szlakiem kolejnego warszawskiego potoku, tym razem naziemnego (przynajmniej w przeważającej części). Zaczęłam mniej więcej w połowie jego biegu. Potok Służewiecki jeszcze niedawno nazywany był Smródką,Czytaj dalej „Potok Służewiecki”

Krokus

Draw a snowdrop crocus. Przebiśniegi rysowałam w ubiegłym roku, więc w tym – inny wiosenny kwiatek. Nie z natury co prawda, bo jeszcze nie kwitną. *** No i mamy wojnę. W zimowym „Przekroju”, poświęconym w dużej części Rosji, znalazłam tekst, który trochę rozjaśnia, skąd się to wszystko bierze. W podstawówce, chyba w czwartej klasie, poszedłemCzytaj dalej „Krokus”

The Secret Garden

Buy a notebook and „write to yourself”, sketch or jot down your thoughts and feelings, adding insights about nature as you go. Notes jest z Włoch, robiony ręcznie, nie bele co. Co ja mówię, jest belle, na dodatek nosi tytuł jednej z moich ulubionych książek z dzieciństwa. MUSIAŁAM go kupić. Zapisuję sobie w nim odCzytaj dalej „The Secret Garden”

Luty, szykuj buty

Spacery nadal symboliczne – dzisiaj zimowe mikroświaty. Na wsi nic jeszcze nie kwitnie, ale w ogródku pod blokiem bieleją już przebiśniegi, rano coraz częściej słychać ptasie śpiewy, a nie tylko wrzaski wróbli i krakanie wron. Dni coraz dłuższe (ale nie na tyle długie, żeby po pracy wybrać się gdzieś dalej) i coraz bardziej napięte. Tak,Czytaj dalej „Luty, szykuj buty”