W taki upał nawet na wsi nie chce się iść na spacer. Ale dopiero wieczorem, gdy wysiada się z wukadki na Dworcu Centralnym, odczuwa się, jaką wyspą gorąca jest Warszawa przy takiej pogodzie. Różnica temperatury to co najmniej kilka stopni, o różnicy w jakości powietrza nie wspominając. Na szczęście to już chyba ostatni dzień żaruCzytaj dalej „Świerszczyk”
Archiwa kategorii: Przyroda
Służewski Dom Kultury
Miejsce pięknie położone nad Potokiem Służewieckim i pięknie zaprojektowane, niestety wymarłe. W piątkowy, wakacyjny wieczór powinno tętnić życiem, ale życiem tętniło jedynie służewskie metro, którym ursynowiacy i służewiacy masowo jechali do miasta, celem – jak się domyślam – kulturalnego spędzenia czasu. Szkoda.
Długi weekend
Z powodu braku narzędzia pracy, czyli telefonu, a konkretnie kabelka do niego – tylko parę fotek z soboty. Takie tam – to co zwykle, grzyby, owady, rusałki… Zdjęcie ze środy, nie oddające niestety w pełni urody rusałki. Ale zanim zdjęłam z parapetu wszystkie doniczki, zanim okno otworzyłam, by wychylić się i zdjąć ją z drugiejCzytaj dalej „Długi weekend”
Deszczowa sobota
Ogrody Ulricha
Czyli piękne miejsce w niepięknym sąsiedztwie galerii handlowej Wola Park. Otwarcie całego kompleksu, łącznie ze szklarnią, zaplanowano na październik, ale wybrałam się już dzisiaj do części, która już jest otwarta. Wrócę jesienią. Najstarszy w Warszawie zakład ogrodniczy założył Jan Bogumił Ulrich, ogrodnik Ogrodu Saskiego w 1805 r. Jego syn, Jan Krystian Ulrich, przeniósł go zCzytaj dalej „Ogrody Ulricha”
Tam, gdzie rosną jeżyny
Dzikie, własnoręcznie zebrane z krzaków, okupione mokrymi butami, spodniami i podrapanymi dłońmi, ze słodką śmietanką – są najlepsze.
Park im. Księcia Janusza
Mniejszy i skromniejszy z dwóch kolskich parków (większy – Park Moczydło odwiedziłam w marcu zeszłego roku przy okazji zdobywania Korony Warszawy). W latach 30. ubiegłego wieku na tym terenie wybudowano osiedle drewnianych domów dla uboższych mieszkańców Woli, tzw. Drewniane Koło. Osiedle spalono podczas powstania warszawskiego, mieszkańców wypędzono. Pozostałościami po nim są niektóre alejki parku, biegnąceCzytaj dalej „Park im. Księcia Janusza”
Jedenasty
Czyli 10:1 dla Przyjaciela. A i ten jeden też chyba przeoczony umyślnie, bo niemal się o niego potknęłam… 🙂 Co można robić w deszczową sobotę na wsi? Wyjść do ogródka na grzybobranie. Żeby jednak odnieść sukces, trzeba wiedzieć, pod którą sosenką wypatrywać i bezbłędnie rozpoznawać, pod którym kopczykiem z igliwia szukać. Pod moimi kopczykami byłyCzytaj dalej „Jedenasty”
Dzika rzeka
…czyli wycieczka rowerowa z fatalnym finałem.
Tam, gdzie rosną poziomki
Czyli garść impresji z czerwcowej soboty. *** Ryjówka, czyli appendix. Nie spodziewałam się, że akurat fotka zdechłej myszy wzbudzi największe zainteresowanie w moim wpisie, zatem parę słów o tym ciekawym zwierzątku. Po pierwsze – na zdjęciu widnieje nieboszczyk, gdyż sfotografowanie żywej ryjówki w jej naturalnym środowisku nie tyle graniczy, co jest cudem. Ryjówka jest bardzoCzytaj dalej „Tam, gdzie rosną poziomki”