Uitwaaien nad Wisłą

Obejrzałam sobie dzisiaj rano na HBO „W głowie się nie mieści” – animację dla dzieci o emocjach. (W ramach pracy zdalnej, bo strasznie nie chciało mi się pisać raportu:)). Świetny przykład filmu, który bawiąc, uczy. O rzeczach ważnych, o których szkoła, zwłaszcza polska, nie uczy. O tym, czym są emocje, jaki mają na nas wpływCzytaj dalej „Uitwaaien nad Wisłą”

Park Żeromskiego

Park w samym sercu Żoliborza, przy pl. Wilsona, wkomponowany w jeden z fortów Cytadeli. Nieduży i bardzo popularny. Tłumy ludzi, zwłaszcza przy Prochowni i na placu zabaw. Ale można znaleźć też spokojniejsze zakątki, zwłaszcza jak się powspinać. Z pustego dzbana to i Alina nie naleje. Fontanna nieczynna, podobnie jak ta w Parku Fosa. Fort, wCzytaj dalej „Park Żeromskiego”

Fosa i Stoki Cytadeli

W dzień taki jak dzisiaj, czyli w upał 30-stopniowy najlepszym wyjściem było wyjście do parku, i to możliwie gęsto zadrzewionego. Okolice rosyjskiej twierdzy są idealne – drzew tu dostatek, głębokie wąwozy po dawnej fosie, skarpa warszawska tudzież wysokie ceglane mury zapewniają kojący cień. Jedyny minus to komary, ale te w tym roku atakują właściwie wszędzie.Czytaj dalej „Fosa i Stoki Cytadeli”

O utopii

„Dawne kryzysy ekonomiczne i społeczne owocowały zwykle wdrożeniem przez rządy daleko idących regulacji i prowadziły do głębokich przeobrażeń systemowych. Dlaczego w przypadku zapaści na rynku kredytów hipotecznych z 2008 r. czy obecnej katastrofy klimatycznej trudno liczyć na tak radykalne zmiany?” – takie pytanie zadaje „Przekrojowa” redakcja w leadzie do fragmentu książki „Nie to za mało”Czytaj dalej „O utopii”

Military area

Ostatni zamieszkały fragment Starego Żoliborza wciśnięty między Cytadelę, ul. Mickiewicza i tory kolejowe. Ubocza i peryferia. Trochę tu surowo i wojskowo. I ceglasto. Szare cegły wielkich wojskowych kamienic i czerwone Cytadeli. Niebo też szare i zachmurzone, a więc spacer trochę melancholijny. W okolicach al. Wojska Polskiego jeszcze trochę lekkości. Dzisiaj można pojechać SKM-ką do WieliszewaCzytaj dalej „Military area”

Włóczęga

Dzień Włóczykija jest wprawdzie jutro, ale tytuł dzisiejszego wpisu sam mi się nasunął, gdy mijałam mury kina „Elektronik” przy sławetnym „elektroniku”, czyli żoliborskim technikum elektronicznym, którego absolwentami są m.in. dwaj moi bracia – rodzony i cioteczny. Szkoła jest gigantyczna i obecnie mieści się też przy niej warszawska „filmówka”. Niedawno kanał AXN (czy może ATM?) przypomniałCzytaj dalej „Włóczęga”

Żoliborz Oficerski

Część Żoliborza Oficerskiego zwiedziłam już w ostatnią sobotę, ale dzisiaj wybrałam się na dokładniejsze oględziny. Wypastowałam kamasze, napełniłam manierkę i pomaszerowałam na wojskowe osiedle. A tam cisza, spokój, ład i porządek. Bardzo elitarnie, choć taką nieco już przykurzoną i przyrdzewiałą elitarnością, którą bardzo lubię. Tu i tam jakaś rudera, tu i tam jakiś nowy budynek.Czytaj dalej „Żoliborz Oficerski”

Tereny ruderalne

Chaszcze, zarośla, chwasty i krzaczory. Nieuprawiane, nieokiełznane. Wolne. Roślinni hipisi. Na pozór „nic tu nie ma”, ale wystarczy kucnąć, żeby zobaczyć, że życie tu aż kipi. Wszystko rośnie, kiełkuje, płoży się i rozgałęzia, wspina, czepia, zdobywa nowe terytoria. Kwitnie, przekwita, owocuje i rozsiewa nasiona. I znowu kiełkuje. Walczy o światło, o wodę, o miejsce. KusiCzytaj dalej „Tereny ruderalne”