Łazienki Królewskie – Ogród Królewski

What’s your favourite sound in nature? – go listen to it! Ogród Królewski to najstarsza, najbardziej reprezentacyjna (i najbardziej oblegana) część Łazienek, założona w XVIII w. Wybrałam się tam wieczorem, po 20.00, kiedy nie było już zbyt wielu odwiedzających. Tematem przewodnim spaceru była woda (jak to w łazienkach). Jest jej tu dużo – w stawach,Czytaj dalej „Łazienki Królewskie – Ogród Królewski”

Lato (astronomiczne) już jutro

Może upolowały je włóczące się po ogrodzie głuche koty (nie działają na nie ultradźwiękowe odstraszacze). Było ich sześć, ale trzy niechcący zgniotłam, macając w dziupli po omacku – były bardzo delikatne. …i unosimy paluszek… Zdjęcie może nienajlepsze, ale nie jest to blog kulinarny. Uwieczniłam, bo boskie było. A czemu nie? I taki początek lata toCzytaj dalej „Lato (astronomiczne) już jutro”

Chomiczówka

Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsze wino, pierwsza wódka, Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsza dziewczyna, pierwsza lufka… Tekst piosenki Sidneya Polaka, artystycznie niezbyt wyrafinowany, wywołuje we mnie jednak nostalgię, bo choć wychowałam się na drugim końcu Warszawy, to osiedle i doświadczenia miałam bardzo podobne – typowe blokowisko z lat 70. i prawie cała ta litania przeżyć (z wyjątkiem „szybowca naCzytaj dalej „Chomiczówka”

Kaliszówka

Osiedle Kaliszówka znajduje się na Wawrzyszewie, w miejscu, gdzie jeszcze niedawno mieściły się głównie stare zabudowania przemysłowe (a przedtem wiejskie). Obecnie powstało tu (i nadal powstaje) jedno z nowoczesnych osiedli „deweloperskich”, czyli – jak dla mnie – nic ciekawego. Obeszłam je całe i niewiele rzeczy przykuło moją uwagę. W dobie wyzwań, wspinaczki po szczeblach kariery,Czytaj dalej „Kaliszówka”

Columba palumbus

Czyli największy polski gołąb – jeden z trzech gatunków, które pojawiają się w moim ogródku. Pozostałe to sierpówki i zwykłe gołębie miejskie. (Sierpówkę zdjęłam w ubiegłym roku w sierpniu . Grucha podobnie). Przyroda trochę się zrehabilitowała i widząc, że nie mogę wyjść do natury (leje), przysłała trochę natury do mnie. Kolejny ptak do mojej „windowCzytaj dalej „Columba palumbus”

Wrzeciono

Wyszłam sprawdzić, czy świat jeszcze istnieje. Istnieje, jakby nigdy nic. Wybrałam się więc, podśpiewując „Prząśniczkę” Moniuszki, na osiedle Wrzeciono, wybudowane w latach 60-tych dla hutników z pobliskiej huty, by się po nim pokręcić. A można się tu kręcić w kółko i dosyć łatwo zgubić, bowiem od czasów PRL-u przybyło tu trochę płotów, zagradzających w niespodziewanychCzytaj dalej „Wrzeciono”