Kampus UW

Zaczynam się powtarzać, tutaj też już byłam, ale zimą (w lutym 2021, w pandemii jeszcze). Ponieważ jednak kampus leży na ładnym terenie zielonym, tym razem skupiłam się na uniwersyteckiej przyrodzie.

Jedyny już obecnie pomnik przyrody na tym terenie – 200-letni korkowiec amurski.
Silnie trujące datury.
Miłorząb Erasmus na 25-lecie programu.

Jest jeszcze miłorząb upamiętniający zamordowaną w ubiegłym roku przez studenta prawa pracownicę uniwersytetu, ale przeoczyłam.

Akacje, przepraszam, grochodrzewy za budynkiem Wydziału Historii.

Przy szklarni.

Niewiele roślin w lipcu kwitnie – najwięcej hortensji.

Przekwitły m.in. magnolie, wiśnie japońskie, tulipanowce i rododendrony. Ale i tak jest ładnie.

Spacer z niedzieli 19 lipca.

Opublikowane przez typikalme

Z urodzenia warszawianka. Lubię szwendać się po mieście, pieszo i zbiorkomem. Lubię też chaszcze i chwasty. "Typical me" pochodzi z piosenki The Smiths "I Started Something I Couldn't Finish".

Jedna odpowiedź na “Kampus UW

Dodaj komentarz