
Było darmowe zwiedzanie, więc postanowiłam sprawdzić, co jest w środku.

Chciałabym kiedyś zwiedzić takie wnętrze bez reflektorków i tych wszystkich tabliczek i znaków ostrzegawczych – takie, jakie było w czasach, gdy było naprawdę używane (chociaż warszawski barbakan był anachronizmem już w czasie powstania w XVI w. i do obrony za bardzo nie służył).


Barbakan na przestrzeni wieków cały czas się zmieniał. Obecny wygląd to głównie przed- i powojenna rekonstrukcja na podstawie ocalałych reliktów murów i starych rycin. Historię licznych przebudów oraz rekonstrukcji można prześledzić na wspomnianych wcześniej zdjęciach i makietach, jest też film.


Spacer z soboty 18 lipca.