Jary

Najstarsza część ursynowskiego osiedla z końca lat 70. i początku 80. Pamiętam czasy, gdy wyglądało ono jak w serialu „Alternatywy 4”. I bywałam tu często. I dzisiaj wybrałam się na kolejny spacer sentymentalny, bo już nie ma tej, do której tu przyjeżdżałam.

Od tamtych czasów bardzo się tu zazieleniło.
Idę za ursynowskim kotem.

Jeden z takich kotów mieszkał ze mną kilkanaście lat. S. mi go przyniosła pewnego dnia.

Mural z Krzysztofem Krawczykiem na jednej z nielicznych (a konkretnie dwóch) przedwojennych kamienic w tej okolicy.
Tutaj druga, zwana przez miejscowych „Czerwoniakiem”.
Park Jana Pawła II (kiedyś łąka).
Kościół Wniebowstąpienia Pańskiego.
Dla jednych paw, dla drugich „jajko z dziurką”.

Czyli jedna z ursynowskich rzeźb. W labiryncie ursynowskich uliczek wskazywał mi, czy dobrze idę – najpierw do autobusu, potem do metra Ursynów.

Czerwiec 2009, widok na okolicę z 7. piętra.

Opublikowane przez typikalme

Z urodzenia warszawianka. Lubię szwendać się po mieście, pieszo i zbiorkomem. Lubię też chaszcze i chwasty. "Typical me" pochodzi z piosenki The Smiths "I Started Something I Couldn't Finish".

Dodaj komentarz