Belgijska

Nadrabiam zaległości po „przerwie technicznej”. Trochę Belgii w Warszawie, czyli Manneken Bis na ul. Belgijskiej: Kamienica, o której kiedyś już pisałam – ma ciekawe wejście, po „mostku”. Z wejścia schodzi się w dół, bo kamienica zbudowana jest na skarpie. Od 1969 r. zegar na wieżyczce codziennie o 17.00 gra „Marsz Mokotowa”.

– Cóż, pański poziom testosteronu jest naprawdę niski, można się było spodziewać, tak działa captorix. Ale poza tym ma pan bardzo wysoki poziom kortyzolu, to po prostu niewiarygodne, ile pan wydziela kortyzolu. Prawdę mówiąc… Mogę być z panem szczery? Powiedziałem, że tak, nasze dotychczasowe rozmowy zawsze cechowała szczerość. – No więc, prawdę mówiąc… – ZawahałCzytaj dalej „…”

Kładka

Wybrałam się w końcu zobaczyć to cudo. Bardzo mi się podoba, że Wisła w Warszawie ma dwa oblicza. Na kładce można sobie też przysiąść na takich niby schodach i posłuchać ulicznych grajków. Grajek trochę fałszował, ale pełno ludzi siedziało i słuchało, więc nie zrobiłam zdjęcia. W czasie niskich stanów wody różne skarby się podobno zCzytaj dalej „Kładka”

Czekolada

Jedna z najbardziej smakowitych architektonicznie i nie tylko kamienic na Starym Mokotowie. Zaprojektowana w 1936 r. według pięciu zasad architektury nowoczesnej Le Corbusiera przez Juliusza Żórawskiego. Nad wejściem znajduje się płaskorzeźba „Tygrys”. Mnie najbardziej podobają się kolory – przywodzą na myśl gorzką czekoladę (z nadzieniem kokosowym). Stanisław Wojciechowski prowadził na niej wykłady na temat spółdzielczości.Czytaj dalej „Czekolada”

Mokotowski street art

Na początek mokotowska Syrenka wykonana w technice sgraffito. Szkoła z lat 30-tych nie jest już „szkołą powszechną”, tylko Liceum Ogólnokształcącym im. Janiny Zawadowskiej. Wewnątrz budynku jest jeszcze jedna Syrenka, też sgraffitowa. Jedyny ocalały krasnoludek namalowany przez Pomarańczową Alternatywę Waldemara „Majora” Frydrycha na plamie namalowanej przez Reżim na znaku Solidarności Walczącej namalowanym przez Opozycję. A skoroCzytaj dalej „Mokotowski street art”

Iluzjon

Najbardziej magiczne miejsce na Starym Mokotowie. Muzeum Sztuki Filmowej. Chadzałam do niego często w liceum, gdy mieściło się w Śródmieściu na Wspólnej. Dzisiaj mieści się w pięknym budynku na pięknym skwerze, przy pięknej ulicy Narbutta. Kino bez reklam i bez popcornu, za to ze starymi, niewygodnymi fotelami, pasującymi do filmów, też często „niewygodnych”, jak np.Czytaj dalej „Iluzjon”