Młociny – Muzealna

Ul. Muzealna na Młocinach to dawna aleja prowadząca do pałacu Henryka von Brühla z XVIII w. Położony na skarpie, otoczony ogrodem, w którym znajdował się teatr leśny i świątynia Diany, zwany był „Wilanowem Północy”. Za PRL-u było tu Muzeum Kultur Ludowych. Obecnie stoi niewykorzystany, prywatny właściciel otoczył go płotem przecinającym wał przeciwpowodziowy, szlak turystyczny iCzytaj dalej „Młociny – Muzealna”

Powiśle

Kiedyś dzielnica biedoty, opisywana barwnie przez Prusa w „Lalce”, zalewana regularnie przez Wisłę (czego pozostałością jest nazwa jednej z ulic – Topiel), dzisiaj jedna z warszawskich dzielnic najbardziej „sexy”, w sensie – najbardziej pożądanych przez młodych i pięknych (i bardzo bogatych). Dzisiaj niewielki fragment między Dobrą, Browarną, Topiel i Tamką. Pierwszy publiczny gmach szkolny wCzytaj dalej „Powiśle”

Uchodźca

Borrow take in a dog and take it for a walk. Nie ja wprawdzie przygarnęłam, ale byłam obecna przy przygarnianiu i bezpański kundelek z Charkowa zapamiętał mnie, mam nadzieję, jako członka nowego stada. Jak na uchodźcę ze strefy wojennej jest bardzo wesoły i żywiołowy. Musi sobie jeszcze tylko ułożyć stosunki z Sunią, która na razieCzytaj dalej „Uchodźca”

Port Praski

Visit the old haaf station at Fethaland, keeping an eye open for purple saxifrage on the way. Portów rybackich w Warszawie nie ma, porty rzeczne jednak są – trzy. Odwiedziłam wczoraj jeden z nich, na Starej Pradze. Okolica od kilku lat ulega wielkim przemianom, będzie tu high-life, ale teraz można jeszcze poszwendać się po chaszczachCzytaj dalej „Port Praski”

Wiosna na wsi

Trochę faktur… Trochę kwiatów… Trochę krajobrazu… Tylko tyle i aż tyle. Po wczorajszym pierwszym dniu w Gmachu („żelbetonowym orle trójskrzydłym z torsem skalistym, przytłaczającym i onieśmielającym”) włóczęga po naszym ulubionym chwastowisku-wysypisku dała ulgę i wytchnienie. Nawet nie zauważyłam, kiedy prawie minął kwiecień.

Frascati

Okolice parlamentu odwiedzałam już na blogu dwukrotnie – raz w marcu zeszłego roku i potem jeszcze przy okazji spaceru śladami Tuwima, który mieszkał na Wiejskiej zaraz po wojnie. Dzisiaj, korzystając z pięknej, wiosennej pogody obeszłam sobie okolicę od jej bardziej zielonej strony, czyli od skarpy, która stanowi naturalną granicę między Śródmieściem Południowym a Solcem. WCzytaj dalej „Frascati”

Rudery i magnolie

Jeszcze trochę warszawskich kamienic, zanim zasłonią je drzewa. Dzisiaj trochę śródmiejskich ruder. Jedno z większych ich skupisk znajduje się tuż obok pl. Trzech Krzyży, między Hożą, Kruczą i Mokotowską. Mają swój urok (choć zapewne nie dla mieszkańców). Ucięte jak nożem wyjawiają swoje tajemnice, duchy dawnych mieszkań. Tak Śródmieście Południowe musiało wyglądać tuż po wojnie. ACzytaj dalej „Rudery i magnolie”