Eight

Wpis post-traumatyczny. Nie wykorzystałam przedostatniego tygodnia października na przechadzki, bo zamiast na spacery chodziłam po ścianach. Ekstrakcja ósemki z powikłaniem w postaci ropnia – wciąż dochodzę do siebie. Tydzień wyjęty z życiorysu. Ale wczoraj po wizycie u dentysty postanowiłam jednak przejść się kawałek i odetchnąć świeżym powietrzem. Poszłam obejrzeć nowy most w Warszawie. To miejsceCzytaj dalej „Eight”

Plac Unii

Nie dawszy się sterroryzować dzikom blokującym wyjście z domu i poinstruowana przez administrację na okoliczność „bliskiego spotkania” udałam się w końcu na pierwszą jesienną przechadzkę po dłuższej przerwie. Pierwszą „spacerniakową”, bo regularnie wracam z pracy do domu przez Łazienki, obładowana po kieszeniach orzechami dla wiewiórek. Zaczynam się jednak niepokoić, bo dziki wychodzą na żer corazCzytaj dalej „Plac Unii”

Przylep

Zasłynęła kilka lat temu z powodu pożaru na składowisku odpadów – tym tutaj: Odpadów już podobno nie ma, ale życie jakieś tam się toczy. Przylep ma nie tylko stację kolejową, ale i lotnisko. Działa od 1957 r. i ma tu jedną ze swoich baz słynna grupa akrobacyjna „Żelazny”. Niestety w nocy mocno padało, murawa namokłaCzytaj dalej „Przylep”

Zielona Góra

Niecałe pięć dni, ale były i pałacowe ruiny, i stare drzewa, targi staroci i kiermasze książek, przepyszna jajecznica z wiejskich jajek, placki ziemniaczane z gzikiem, ruskie pierogi, czeskie knedliki, ukraińskie cukierki, węgierskie kurtosze i grillowane kiełbaski na tarasie, wróble (też na tarasie), stacyjki kolejowe, lotniska z niespodzianką, winnice, podwójne tęcze, korowód i oczywiście dużo winaCzytaj dalej „Zielona Góra”