Gdy na termometrze za oknem 52 stopnie…

Mama ewakuowana na wieś, ja ewakuowałam się do mamy (ma pokój od północy, mój dawny, 6-metrowy, który nagrzewa się trochę mniej niż pozostałe). Na You Tubie wyskoczył mi filmik o tym, jak zrobić domową klimę więc zajrzałam do lodówki mamy, zamrażalnik był pełen żarcia, ale żadnych kostek lodu, bo mama raczej nie pija napojów z lodem. Ale był wkład do lodówki turystycznej i żelowe kompresy chłodzące na bolące kolana :-). Działa!
A jak mi się wkład i kompresy roztopią, to są jeszcze kurze udka…