…czyli wystawa w Muzeum Narodowym z okazji stulecia opublikowania pierwszego Manifestu surrealizmu André Bretona. Można na niej zobaczyć surrealistyczne mity, krajobrazy, wizje, sny…


…obrazy, grafiki, fotografie, kolaże, rzeźby, instalacje, filmy i mnóstwo dziwnych przedmiotów. Prace artystów polskich i zagranicznych.

Nastroje różne.

Tytuły niektórych prac to osobny temat, a wręcz czasem osobne „dzieła”. Niektóre skłaniają do głębokiego zastanowienia, a niektóre wywołują błyskawiczne i prozaiczne skojarzenia.

Gdy następnym razem dostanę na skrzynkę mailową kolejne niezrozumiałe rozporządzenie dyrekcji, już wiem, jak je rozłożyć na czynniki pierwsze.

W obecnym mieszkaniu, należącym kiedyś do pracowników telekomunikacji, „odziedziczyłam” starą (metalową) tarczę od telefonu. Chyba już wiem, jak ją wykorzystam. Zrobię rekontekstualizację.

I mały akcencik warszawski, a nawet czerniakowski:

Pod słynnym dziełem Salvadora Dalego doczytałam się ciekawej notatki. Otóż okazuje się, że surrealiści działali także tu, u mnie, na Czerniakowie! Tworzyli swoje dzieła przy pomocy tramwaju, który jeździł Czerniakowską (mówiłam!) ;-)).

Surrealiści często inspirowali się magią. Tutaj w sensie dość trywialnym.
***
Zajrzałam jeszcze do Galerii Sztuki XIX w.
