Zamek Ujazdowski

Za pl. Na Rozdrożu Trakt Królewski opuszcza definitywnie Śródmieście Południowe i wkracza do Ujazdowa. Po drugiej stronie pl. Na Rozdrożu (i po drugiej stronie przecinającej Trakt Królewski Trasy Łazienkowskiej) znajduje się drugi warszawski królewski zamek. Jego budowę, w miejscu XVI-wiecznego drewnianego dworu królowej Bony, rozpoczął w 1624 r. król Zygmunt III Waza. Potem wielokrotnie goCzytaj dalej „Zamek Ujazdowski”

Latawiec

Czyli trochę Paryża w Warszawie. Socrealistycznego Paryża na dodatek. Kolejny przystanek na Trakcie Królewskim to bowiem osiedle Latawiec (taki ma kształt z lotu ptaka), położone między dwoma placami – Na Rozdrożu i Zbawiciela. Zaprojektowane przez Eleonorę Sekrecką i wybudowane w ramach jednego z etapów MDM-u, w latach 50. Gdy powojenni włodarze stolicy ujrzeli wzorowane naCzytaj dalej „Latawiec”

Dolina Szwajcarska

Kolejny odcinek Al. Ujazdowskich po stronie zachodniej, między Piękną a placem Na Rozdrożu. Tu już robi się naprawdę elitarnie – pałacyki, wille i luksusowe przedwojenne kamienice – istna Szwajcaria. Ambasady, ministerstwo, aleje, ale i skwer, czy może mały park – tytułowa Dolinka, na którą okoliczni mieszkańcy wyprowadzają pieski, żeby się wybiegały. Nie, to nie JarosławCzytaj dalej „Dolina Szwajcarska”

Mokotowska

Następny krótki odcinek na Trakcie, po stronie zachodniej – wąski trójkąt między Alejami Ujazdowskimi, Piękną i Mokotowską. Zabudowany statecznymi kamienicami, pałacykami, kamienicami z lat 30. i szklanym pudłem Ambasady Amerykańskiej, które pasuje tam jak pięść do nosa. Ambasad jest tu zresztą dużo, bo okolica jedna z najbardziej ekskluzywnych w Warszawie. Ale amerykańska swoją brzydotą przebijaCzytaj dalej „Mokotowska”

Wiejska

Krótki odcinek Traktu Królewskiego od pl. Trzech Krzyży do ul. Pięknej, wchodnia strona Al. Ujazdowskich i mała, ale dobrze znana ulica za nimi. Spacer trochę polityczny, chociaż od polityki staram się ostatnio trzymać z daleka. Ale w tej okolicy się nie da. Na początek Aleje. Trochę jakby nam Amerykanie przed ambasadą w Waszyngtonie postawili LechaCzytaj dalej „Wiejska”

Łazienki Królewskie – ogród romantyczny

Przeskakując znowu kawałek Traktu Królewskiego – z okazji Światowego Dnia Dzikiej Przyrody – trafiam do Łazienek, które znajdują się po jego wschodniej stronie w Al. Ujazdowskich. Park-muzeum oczywiście trudno nazwać dzikim, ale ma on parę zakątków, które przynajmniej takie mają udawać. Wśród dziewięciu królewskich ogrodów takie cechy mają ogród naturalistyczny, który odwiedziłam w październiku, orazCzytaj dalej „Łazienki Królewskie – ogród romantyczny”

Żurawka

Spacer zainspirowany artykułem z ostatniego „Przekroju” – „Receptury od natury” autorstwa Evana Fleischera, będący przedrukiem ze strony bigthink.com. Dowiedzieć się z niego można, że szkoccy lekarze z Szetlandów mogą od października 2018 r. oficjalnie wypisywać na receptę… naturę. Programowi towarzyszy ulotka w formie kalendarza, w którym znaleźć można propozycje aktywności fizycznych na łonie natury naCzytaj dalej „Żurawka”

Plac Trzech Krzyży

Ostatni, najkrótszy spacer w okolicach pl. Trzech Krzyży. Część zachodnia i ulice za nią zabudowane są socrealistycznymi gmaszyskami ministerstw i urzędów oraz hotelem Grand, również z tej epoki. Kiedyś w jednym z budynków mieściło się kino Iluzjon (obecnie przeniesione na Mokotów), w którym można było obejrzeć klasyki kina. Dzisiaj pusto tu i ponuro. Adekwatnie doCzytaj dalej „Plac Trzech Krzyży”

Mysia

Ciąg dalszy wędrówki Traktem Królewskim – powrót do ostatniego odcinka Nowego Światu (po stronie zachodniej), od Alej Jerozolimskich do placu Trzech Krzyży. Mieści się tu Bank Gospodarstwa Krajowego i Polska Agencja Prasowa, a kiedyś, na malutkiej uliczce o wdzięcznej nazwie – Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk, czyli cenzura. Dzisiaj na Mysiej mieści się pomnik,Czytaj dalej „Mysia”

Uniwersytet Warszawski

Kolejny spacer „przy okazji”. Załatwiałam bowiem dzisiaj Sprawę na terenie kampusu najważniejszej warszawskiej uczelni. Nic nie załatwiwszy (epidemia – żeby wejść do budynku, trzeba się najpierw umówić telefonicznie z lekarzem – jak rozumiem, tutejsi pracownicy należą do tych 5% jeszcze niezaszczepionych…), udałam się na obchód terenu. Nie znam go bowiem zbyt dobrze, gdyż UW nieCzytaj dalej „Uniwersytet Warszawski”