Z okazji Europejskiego Dnia Parków Narodowych wybrałam się do najbliższego parku narodowego, do którego z Warszawy można dojechać zwykłym autobusem miejskim (nawet nie podmiejskim), i to w całkiem ciekawe miejsce, czyli ścieżkę wokół Opalenia. Już kiedyś to tutaj pisałam, ale powtórzę – Warszawa jest jedyną stolicą europejską, która bezpośrednio graniczy z parkiem narodowym. KPN nie jest może jakimś szczególnie spektakularnym parkiem, ale swoje uroki ma, a ścieżka wokół Opalenia jest poprowadzona w taki sposób, że na trasie ok. 4 km można obejrzeć prawie wszystkie rodzaje tutejszych ekosystemów. Z okazji słonecznej niedzieli (i może też tego Dnia) było sporo ludzi, ale większość na szczęście zdecydowała się spędzić czas na Polanie przy kiełbasach. Reszta poszła jednak w las i – co mnie niezmiernie zdziwiło (a może i nie zdziwiło) – w podsłuchanych rozmowach przewijał się przede wszystkim temat pracy lub szkoły (ewentualnie OFE). Tylko jedna starsza pani z jakimś młodym chłopakiem rozmawiali o tutejszej przyrodzie.






Niestety na razie żadnych motyli.




I jeszcze bez komarów!👍
PolubieniePolubienie
Bez, ale przy tym „nieczynnym” jeziorku było pełno much takich leśnych, strasznie dokuczliwych.
PolubieniePolubienie
Ooo,, znamy , znamy. Nie wiem co lepsze:)
PolubieniePolubienie
U mnie już tną komary 😦 i spotykam kleszcze 😦
PolubieniePolubienie
Wypsikałam się Muggą i na szczęście żadnego kleszcza nie złapałam.
PolubieniePolubione przez 1 osoba