Dolina Szwajcarska

Kolejny odcinek Al. Ujazdowskich po stronie zachodniej, między Piękną a placem Na Rozdrożu. Tu już robi się naprawdę elitarnie – pałacyki, wille i luksusowe przedwojenne kamienice – istna Szwajcaria. Ambasady, ministerstwo, aleje, ale i skwer, czy może mały park – tytułowa Dolinka, na którą okoliczni mieszkańcy wyprowadzają pieski, żeby się wybiegały.

Dolina Szwajcarska.
Polak, Węgier – dwa bratanki.

Nie, to nie Jarosław Kaczyński i Viktor Orban, ale Henryk Sławik i Jozsef Antall, polski dziennikarz i działacz PPS-u oraz węgierski polityk, też prospołeczny, obaj odznaczeni medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Przyjaciele z czasów, gdy przyjaźń polsko-węgierska była prawdziwą przyjaźnią. Panowie rozmawiają sobie w Dolince, niedaleko węgierskiej ambasady, a – co ciekawe – identyczny pomnik stoi w Budapeszcie.

Piękna kamienica na ulicy o pięknej nazwie – Al. Róż.
Inna kamienica przyozdobiona gorszącymi scenami z udziałem dzieci.
Nie wszystkie budynki są odrestaurowane, niektóre niszczeją.
Mozaika przed wejściem do Parku Ujazdowskiego.

Park Ujazdowski odwiedziłam w styczniu, ale ani wtedy, ani dzisiaj łabędzi na tamtejszym stawie nie widziałam.

Opublikowane przez typikalme

Z urodzenia warszawianka. Lubię szwendać się po mieście, pieszo i zbiorkomem. Lubię też chaszcze i chwasty. "Typical me" pochodzi z piosenki The Smiths "I Started Something I Couldn't Finish".

Dodaj komentarz