Grzybnia

Rok temu o tej porze zbieraliśmy jeszcze z przyjacielem grzyby, i to nawet całkiem sporo. Niestety nawet w „pewnych” miejscach we wtorek nie znaleźliśmy nic. No, może nie całkiem nic, ale o tym potem. Na razie parę informacji o rzeczonych z ostatniego, jesiennego „Przekroju”, poświęconego w dużej mierze właśnie tym – hmm, stworzeniom.

„Są one królestwem należącym do domeny Eukaryota, czyli zbudowanych z komórek organizmów, które upakowują swój materiał genetyczny w chromosomy schowane w jądrze. […] Wiek najleciwszych skamieniałości identyfikowanych jako szczątki grzybów szacowany jest na około miliard lat, co bezsprzecznie wskazuje na pradawność […].”

Oddajmy też głos samym zainteresowanym:

„Niektórzy z nas potrafią poruszać się całkiem żwawo, a od roślin odróżnia nas kilka charakterystycznych cech. Pierwszą z nich jest brak tkanek. Nasze ciała składają się z gęstych splotów grzybni. Ponadto jesteśmy heterotrofami, czyli organizmami cudzożywnymi. Pożywienie czerpiemy z rozkładającej się materii organicznej, której oczywiście pomagamy rozłożyć się przez wydzielanie do środowiska enzymów trawiennych. Czyni nas to jego głównymi sprzątaczami. Ale potrafimy także karmić się pasożytniczo, polować albo wchodzić we współpracę z organizmami samożywnymi. […] Spośród innych istot wyróżniają nas też cechy biochemiczne. Tak jak rośliny mamy ścianę komórkową, której zadaniem jest ochrona wnętrza komórki. Co ciekawe, głównym składnikiem tej osłonki nie jest charakterystyczna dla roślin celuloza, ale chityna – wielocukier występujący również w pancerzykach owadów. Od zwierząt łatwo nas odróżnić, ponieważ do budowy błony komórkowej używamy ergosterolu zamiast cholesterolu. W sumie jednak na poziomie genetycznym jesteśmy bliżej spokrewnione ze zwierzętami niż z roślinami. […] Grzyby, zbudowane z kapelusza i nóżki, są owocnikami – stanowią stadium rozrodcze. Esencja takiego grzyba znajduje się pod ziemią, w postaci grzybni, która wybija się na powierzchnię w celach reprodukcyjnych.”

Tomasz Sitarz, „Myśli maślaka”, jesienny „Przekrój”.

(Maślak sitarz – gatunek grzybów z rodziny maślakowatych – Wikipedia : )).

Uzbrojona w taką wiedzę, inaczej patrzyłam na napotykane tu i ówdzie „stwory” na jesiennej przejażdżce rowerowej po lesie.

Martwa natura z grzybem.
Jeszcze jedna.
To nie grzyb, to galas (zupełnie inna historia).
To też nie grzyb, ale wzruszył mnie ten listopadowy kwiatek.

„Psylocybina, którą wytwarzają nasi zmyślni bracia, jest znana od niepamiętnych czasów. Podejrzewa się ją o wkład w ewolucję świadomości, jak również wpływ na kształtowanie się ludzkiej duchowości, a w efekcie religii.” (tamże…)

I na koniec mazowiecki las listopadowy:

Opublikowane przez typikalme

Z wykształcenia administratywista i edytor. Z zawodu urzędnik. Z urodzenia (dość już dawnego) warszawianka. Mieszkam (aktualnie) na Żoliborzu. Wychowałam się na Czerniakowie i w Śródmieściu na Ścianie Wschodniej, urodziłam się na Szmulkach, a do liceum chodziłam w Wilanowie. Lubię szwendać się po mieście, pieszo i zbiorkomem. Z aparatem (w telefonie) w pogotowiu. Serce mam po lewej stronie. Namiętnie czytam „Przekrój”. "Typical me" pochodzi z piosenki The Smiths "I Started Something I Couldn't Finish".

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: