Rana po wyrwanym zębie powoli się goi, ból już nie dokucza, jest długi weekend – można wyjść na spacer. Pogoda średnio dopisała (mżyło), ale okazji do wycieczek mało, więc trzeba korzystać. Św. Andrzej Bobola jest jednym z patronów Polski – jak podaje AI – drugorzędnym. Nie wiem dlaczego tylko drugorzędnym, bo zginął za wiarę śmierciąCzytaj dalej „Rakowiecka Sanktuarium”
Archiwa kategorii: Przyroda
Eight
Wpis post-traumatyczny. Nie wykorzystałam przedostatniego tygodnia października na przechadzki, bo zamiast na spacery chodziłam po ścianach. Ekstrakcja ósemki z powikłaniem w postaci ropnia – wciąż dochodzę do siebie. Tydzień wyjęty z życiorysu. Ale wczoraj po wizycie u dentysty postanowiłam jednak przejść się kawałek i odetchnąć świeżym powietrzem. Poszłam obejrzeć nowy most w Warszawie. To miejsceCzytaj dalej „Eight”
Plac Unii
Nie dawszy się sterroryzować dzikom blokującym wyjście z domu i poinstruowana przez administrację na okoliczność „bliskiego spotkania” udałam się w końcu na pierwszą jesienną przechadzkę po dłuższej przerwie. Pierwszą „spacerniakową”, bo regularnie wracam z pracy do domu przez Łazienki, obładowana po kieszeniach orzechami dla wiewiórek. Zaczynam się jednak niepokoić, bo dziki wychodzą na żer corazCzytaj dalej „Plac Unii”
Marcinowice
Wioska nieopodal Krosna Odrzańskiego, na skarpie nad Odrą. Idealne miejsce na winnicę (winnice na zboczach są mniej narażone na przymrozki – zimne powietrze spływa w dół). Niestety ani rzeka, ani stromizna zbocza nie odstrasza szopów pustoszących uprawy. A Odra często wylewa. Życie winiarza łatwe nie jest.
Zatonie
Barokowy dwór wybudowany przez Baltazara von Unruha, przebudowany w XIX w. w stylu klasycystycznym przez księżnę Dorotę de Talleyrand-Perigord. Najładniejszy jest tu park – ze stawami, mnóstwem starych, pomnikowych drzew i łąką czosnku niedźwiedziego (do podziwiania wiosną). I jeszcze platan:
Koniec lata w ogrodzie
Czyli ostatnia tegoroczna rodzinna ogrodowa imprezka imieninowa, zakończona wspólnym rodzinnym oglądaniem zaćmienia Księżyca. Mama z honorami, na siedząco, reszta na stojąco. Niestety aparat w mojej komórce nie ma szans z podwarszawskim mrokiem, więc tylko parę ostatnich letnich ogrodowych obrazków:
Riget
Teren pod szpitalem „Królestwo” to dawne mokradła. Były tu stawy, przy których bielono płótno. Ludzie moczyli wielkie płachty tkaniny w płytkiej wodzie i rozkładali do bielenia. Woda parująca z płócien otulała całą okolicę mgłą. Później zbudowano tu szpital państwowy. Bielarzy zastąpili lekarze i naukowcy. Najlepsze mózgi w kraju i najdoskonalsza technologia. Dla ukonorowania dzieła nazwaliCzytaj dalej „Riget”
Wrzosowisko
Mamy prawie wrzesień, a jak wrzesień, to wrzosy, a jak wrzosy, to wrzosowisko. Kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, w miejscowości Mostówka, znajduje się jedno z największych i najpiękniejszych polskich wrzosowisk, a także to, z czego słynie Mazowsze, czyli leśne wydmy. A dokładnie Wydmy Lucynowsko-Mostowieckie (Obszar Natura 2000). Teren o powierzchni 435 ha, leżący na wysokości odCzytaj dalej „Wrzosowisko”
Central Park
Tak nazywana jest odnowiona część Pola Mokotowskiego. Wybrałam się na spacer żeby poczuć się trochę bardziej jak w Nowym Jorku. Trochę bardziej, bo oczywiście noce spędzam na US Open. Central Parku to mi raczej nie przypomina, inaczej go zapamiętałam, ale jest dosyć ładnie, chociaż trochę sztucznie, mimo że zostawiono sporo chwastów, co się chwali. ZajrzałamCzytaj dalej „Central Park”
W parku
Mało ostatnio przyrody na blogu, więc spacer po okolicy. Ten park był tu już dwa razy, ale jest tak ładny, że warto powtórzyć, zwłaszcza że nie trzeba daleko chodzić.