Sielce – okolice Szpitala Czerniakowskiego

Źle się tu teraz spaceruje z powodu budowy tramwaju do Wilanowa, więc spacer (a zwłaszcza zdjęcia) niezbyt udany – ulice pozagradzane, chodzi się wertepami. Podobno wciąż można tu zamówić „lornetę z meduzą”. Niedaleko mojego domu istnieje inna knajpa, która przeżyła czasy transformacji (i ma się dobrze) – „Mistrz i Małgorzatka”. W ogóle jest tu swojskoCzytaj dalej „Sielce – okolice Szpitala Czerniakowskiego”

Siekierki – Międzywale Wisły

Gdzie można się wybrać w tak ciepły i słoneczny świąteczny poniedziałek? Nad Wisłę. Ale nie na jakąś tam kładkę, gdzie przewalają się tłumy warszawiaków, tylko nad dziką (no, prawie…), siekierkowską. Trzy przystanki od domu. Wał przeciwpowodziowy, oddzielający dziką w tym miejscu Wisłę od ogródków działkowych i rozbudowujących się osiedli Siekierek. Miejsce to należy do ObszaruCzytaj dalej „Siekierki – Międzywale Wisły”

Czerska i okolice

Poprzynudzam dzisiaj znowu, czyli kolejny spacer po Sielcach, na południe od ul. Gagarina, do Sieleckiej. Przed wojną i po wojnie była tu piekarnia (sklep), pamiętam zapach chleba i długie kolejki po niego, bo był naprawdę dobry. Obok były zakłady Wuzetem, czyli Warszawskie Zakłady Mechaniczne, a jeszcze kawałek dalej kino „Czajka” (bodajże) w budynku, który wCzytaj dalej „Czerska i okolice”

Sielce

Czyli powrót do szarej codzienności po dalekich włajażach, czyli krótki spacerek po najbliższej okolicy – niezbyt ciekawej, co tu dużo gadać. Głównie powojenne bloki. Ale coś tam się znalazło, jak zwykle. Najciekawiej jest od podwórek. Intrygujące – zarówno malunki, jak i budynek. Co to w ogóle jest? Komórki do wynajęcia? Mieszkał w niej Krzysztof KamilCzytaj dalej „Sielce”

Stacja Pomp Rzecznych

Trochę najbliższej okolicy dzisiaj. Mijałam te wszystkie budynki przez wiele lat, ale dopiero teraz zainteresowałam się ich historią i dostrzegłam urodę. W styczniu spacerowałam wokół ochockiego Zespołu Stacji Filtrów i wspominałam o tym, że ma on swoją nadrzeczną „filię”, czyli Stację Pomp Rzecznych na Ujazdowie, nad Wisłą. Jej budowę rozpoczęto w 1883 r. według projektuCzytaj dalej „Stacja Pomp Rzecznych”

Luty

Puf na lodówce… …czyli przeprowadzka. Połączona z remontem, czyli armageddon do kwadratu. Jestem wykończona fizycznie i psychicznie. Zdjęcia i spacery lutowe – jak widać na załączonym. Nowe mieszkanie mi się nie podoba, ale do mojej kończącej dziś 85 lat mamy (sto lat!) idę minutę, a nie tłukę się godzinę przez całą Warszawę. Za zachodami słońcaCzytaj dalej „Luty”

Szopy Polskie i Potok

Z okazji Światowego Dnia Śniegu udałam się dzisiaj tam, gdzie jest go dużo, czyli do dwóch wsi reliktowych w samym środku miasta, niedaleko stacji metra Wilanowska, na styku Ksawerowa i Stegien. Gdy mieszkałam na Wierzbnie, przychodziłam tu czasem – nowe osiedla dopiero budowano. Dzisiaj miasto zagarnia coraz większe fragmenty tutejszej skarpy wraz ze starymi zabudowaniami,Czytaj dalej „Szopy Polskie i Potok”

Królikarnia i Arkadia

W czasach saskich znajdował się tu zwierzyniec, w którym hodowano króliki, a w latach 1731-32 wybudowano tu królewski pawilon, zburzony w czasie II wojny światowej i odbudowany w latach 60. na siedzibę Muzeum Rzeźby, filii Muzeum Narodowego. Wokół pałacu, na skarpie, założono ogród. O prawa do pałacu od 2008 r. toczy się proces sądowy zeCzytaj dalej „Królikarnia i Arkadia”

Kopiec raz jeszcze

Odwiedziłam to miejsce po trzech latach i wciąż nie mogę się otrząsnąć z wrażenia. Wiedziałam, że tworzony jest tu park, ale efekt prac przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Zrobiono to rewelacyjnie. Zdjęcia wyszły nie najlepiej, bo spacer był nie zaplanowany, wczesnym przedpołudniem przed wizytą u lekarza (mama mi się rozchorowała, chyba jakiś wirus – ale nieCzytaj dalej „Kopiec raz jeszcze”

Pole Mokotowskie

Kiedyś był tu poligon, tor wyścigów konnych, a nawet lotnisko, dzisiaj jest park. Wbrew nazwie raczej ochocki i śródmiejski, niż mokotowski. Dla mnie był to kiedyś park „przechodni”, bo przechodziłam nim w drodze z pracy z Ochoty do Śródmieścia. A gdy mieszkałam na Mokotowie, przychodziłam się tu opalać. Dzisiaj rzadko tu zaglądam, choć pracuję jeszczeCzytaj dalej „Pole Mokotowskie”