Stawy Raszyńskie

Spacer zainspirowany moim ostatnim nałogiem, czyli oglądaniem tenisa. Nigdy nie zajmował mnie ten sport, wydawał mi się nudny, ale widok zapłakanej Igi na igrzyskach w Paryżu tak mię poruszył, że od tamtej pory nie mogę się oderwać od mączki, trawy i twardej. I kibicuję naszej dziewczynie. Przejrzałam jej całego Instagrama i uważam, że jest świetna,Czytaj dalej „Stawy Raszyńskie”

Osiedle Sadyba

Ostatni spacer po Sadybie, już nie mieście-ogrodzie, ale zwykłym osiedlu z lat 70, na północ od ul. św. Bonifacego. Nic nadzwyczajnego, ale przyjemnie mi się tu chodzi, bo przypomina mi ono trochę Sady Żoliborskie, i nie przypadkiem, bo projektantem osiedla była Halina Skibniewska. Są więc ogródki przy blokach, murki i nieduży, skromny park na środku.Czytaj dalej „Osiedle Sadyba”

Między Orężną a Okrężną

Czyli ostatni spacer po sadybiańskim mieście-ogrodzie. Właściwie poza willami nic tu ciekawego nie ma i ciężko się spaceruje, bo wąskie chodniki pozastawiane są samochodami, ale jest tu zielono, zacisznie i klimatycznie, choć jeszcze ładniej jest być może wieczorem, gdy zapłoną gazowe latarnie, bo i tutaj są one poustawiane. Domy atrialne mają ogrody na wewnętrznym dziedzińcuCzytaj dalej „Między Orężną a Okrężną”

Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu

Część Sadyby w okolicach fortu Czerniaków nieco mniej ciekawa niż jej część najstarsza, „nadjeziorkowa”. Zabudowa głównie willowa, przedwojenna i powojenna, sporo ciekawej architektury, jednak o tej porze roku dość słabo widocznej z powodu bujnej ogrodowej roślinności. Dodatkowo pora na fotografowanie (wczesne popołudnie) niezbyt sprzyjająca, no ale chciałam pogodzić spacerek z olimpiadą, a konkretnie wieczornym meczemCzytaj dalej „Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu”

Plac Rembowskiego

Jedyny plac na Sadybie, nieduży i zaciszny, a jego ciszę przerywa tylko okazjonalny turkot kół po kocich łbach, którymi jest wybrukowany. Od lat 90. XIX wieku jeździła tędy wąskotorowa kolejka wilanowska, którą warszawiacy jeździli na podstołeczne letniska. Trasa biegła od rogatek belwederskich, przez Marcelin i Sielce (dzisiejszą Chełmską), następnie skręcała na południe i przez CzerniakówCzytaj dalej „Plac Rembowskiego”

Plaża

Jest środek lata, więc trochę plażowego nastroju – w środku miasta. To nie Sopot, to Sadyba. Od wielu lat problemem jest obniżanie się poziomu wody w jeziorze, do czego przyczyniają się m.in. obniżenie się i odsunięcie koryta Wisły oraz budowa wałów przeciwpowodziowych na Łuku Siekierkowskim, naruszenie kierunku spływu wód gruntowych przez system kanalizacyjny osiedla przyCzytaj dalej „Plaża”

Miasto-ogród Sadyba

No, wreszcie, udało się. Przetestowałam dzisiaj nowe trekkingowe sandały i ortopedyczne wkładki. Spacerek ostrożny i krótki, stopa trochę pobolewa, ale nie tak, żeby nie można było zrobić 4 km. Zobaczymy wieczorem. O idei miasta-ogrodu pisałam już przy okazji spaceru po starych Młocinach na Bielanach. Realizacji tej idei jest jednak w Warszawie i jej pobliżu więcej,Czytaj dalej „Miasto-ogród Sadyba”

Cmentarz Czerniakowski i okolice

Nieopodal czerniakowskiego cmentarza (który leży na Sadybie, nie na Czerniakowie) stoi przedwojenna willa w stylu dworkowym, zwana „Małym Belwederem”. Niestety o tej porze roku niemal całkowicie zasłonięta jest drzewami, niewiele widać. Strategicznie położony budynek był ważnym obiektem podczas II wojny światowej, w 1939 i 1944 r. Zburzono go wtedy, a po wojnie odbudowano. Nadal jestCzytaj dalej „Cmentarz Czerniakowski i okolice”

Małe Siekierki

No więc były Siekierki Wielkie i Siekierki Małe. Po tych drugich została tylko nazwa przystanku, bo obszar dawnych Małych Siekierek włączony został do Augustówki. Jest chyba jeszcze bardziej dziki i zapomniany niż „duże” Siekierki (nie licząc elektrociepłowni). Płyty brukowe, jakich coraz mniej się już spotyka. To po nich jeździ z charakterystycznym turkotem jedyny tutejszy autobusCzytaj dalej „Małe Siekierki”

Nowe Siekierki

Za ulicę Gagarina, na jej bezimienne przedłużenie (potem była to ulica Jawaharlala Nehru) się nie zapuszczało, bo po jej krótkim asfaltowym odcinku zaczynała się polna droga prowadząca donikąd. To znaczy były tam jakieś działki, jakieś pola, domostwa jakieś, ale generalnie były tam dzikie chaszcze. Dzisiaj jest kilkupasmowa ulica, jeżdżą autobusy, za jakiś czas będzie jeździłCzytaj dalej „Nowe Siekierki”