Służew nad Dolinką

Byłam tu już zimą 2022, ale wtedy trzymałam się bliżej samego Potoku Służewieckiego, dzisiaj poszwendałam się trochę bardziej po okolicy. Na fasadzie ekran wyświetlający zdjęcia z akcji pomocowej na Dolnym Śląsku. Dałam na powodzian Owsiakowi, bo uważam, że on najlepiej zna się na tej robocie. Pochowano tu żołnierzy i cywilne ofiary nalotów i bombardowania WarszawyCzytaj dalej „Służew nad Dolinką”

Zielona Góra – na zielono

Drugi dzień w Zielonej Górze był bardziej… zielony. Ponieważ poprzedniego dnia naszej wizycie w Palmiarni przeszkodził Pan Prezydent, który urzędował tam z Bachusem, wróciliśmy tam w środę – palmiarni to ja nie odpuszczę. W Palmiarni urządzono niestety restaurację, co nie bardzo mi się podoba, zamówiliśmy zatem najpierw kawę, a potem udaliśmy się na obchód. HistoriaCzytaj dalej „Zielona Góra – na zielono”

Zielona Góra

Relacja nieco opóźniona, ale dzieje się tyle, że nie bardzo było kiedy. Usiadłam do wpisu, bo za kolejny tydzień wszystko zapomnę, a wyjazd był fajny. Zapraszane byłyśmy od lat, ale dopiero w tym roku udało się wziąć urlop i przyjechać na samo Winobranie. Martwiłyśmy się tylko, że ma trochę padać… Zielona Góra winem stoi, więcCzytaj dalej „Zielona Góra”

Fort Cze

Od „Czerniaków”, chociaż dzisiaj fort znajduje się na Stegnach. Stegny generalnie są mało ciekawą dzielnicą, okolice fortu to najstarsza, najciekawsza i chyba najładniejsza ich część. Fort należy do pierścienia zewnętrznego carskich fortyfikacji i obecnie nosi nazwę Fortu Piłsudskiego. Otacza go fosa, której częścią jest odwiedzona przeze mnie w czerwcu pobliska Bernardyńska Woda. Przez lata niszczał,Czytaj dalej „Fort Cze”

Stawy Raszyńskie

Spacer zainspirowany moim ostatnim nałogiem, czyli oglądaniem tenisa. Nigdy nie zajmował mnie ten sport, wydawał mi się nudny, ale widok zapłakanej Igi na igrzyskach w Paryżu tak mię poruszył, że od tamtej pory nie mogę się oderwać od mączki, trawy i twardej. I kibicuję naszej dziewczynie. Przejrzałam jej całego Instagrama i uważam, że jest świetna,Czytaj dalej „Stawy Raszyńskie”

Osiedle Sadyba

Ostatni spacer po Sadybie, już nie mieście-ogrodzie, ale zwykłym osiedlu z lat 70, na północ od ul. św. Bonifacego. Nic nadzwyczajnego, ale przyjemnie mi się tu chodzi, bo przypomina mi ono trochę Sady Żoliborskie, i nie przypadkiem, bo projektantem osiedla była Halina Skibniewska. Są więc ogródki przy blokach, murki i nieduży, skromny park na środku.Czytaj dalej „Osiedle Sadyba”

Między Orężną a Okrężną

Czyli ostatni spacer po sadybiańskim mieście-ogrodzie. Właściwie poza willami nic tu ciekawego nie ma i ciężko się spaceruje, bo wąskie chodniki pozastawiane są samochodami, ale jest tu zielono, zacisznie i klimatycznie, choć jeszcze ładniej jest być może wieczorem, gdy zapłoną gazowe latarnie, bo i tutaj są one poustawiane. Domy atrialne mają ogrody na wewnętrznym dziedzińcuCzytaj dalej „Między Orężną a Okrężną”

Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu

Część Sadyby w okolicach fortu Czerniaków nieco mniej ciekawa niż jej część najstarsza, „nadjeziorkowa”. Zabudowa głównie willowa, przedwojenna i powojenna, sporo ciekawej architektury, jednak o tej porze roku dość słabo widocznej z powodu bujnej ogrodowej roślinności. Dodatkowo pora na fotografowanie (wczesne popołudnie) niezbyt sprzyjająca, no ale chciałam pogodzić spacerek z olimpiadą, a konkretnie wieczornym meczemCzytaj dalej „Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu”

Plac Rembowskiego

Jedyny plac na Sadybie, nieduży i zaciszny, a jego ciszę przerywa tylko okazjonalny turkot kół po kocich łbach, którymi jest wybrukowany. Od lat 90. XIX wieku jeździła tędy wąskotorowa kolejka wilanowska, którą warszawiacy jeździli na podstołeczne letniska. Trasa biegła od rogatek belwederskich, przez Marcelin i Sielce (dzisiejszą Chełmską), następnie skręcała na południe i przez CzerniakówCzytaj dalej „Plac Rembowskiego”