Wieżowiec w stylu art deco, wybudowany w latach 1931-1933 jako najwyższy budynek w Polsce. Bohater jednego z najbardziej efektownych – nie ma co kryć – zdjęć z czasów II wojny światowej, na którym cała jego górna część eksploduje trafiona pociskiem. Oczywiście zburzenie Warszawy było zbrodnią, ale zdjęcie jest ikoniczne i ma swój wyraz. A dookołaCzytaj dalej „Plac Powstańców Warszawy i okolice”
Archiwa autora: typikalme
Pałac Jabłonowskich i okolice
Początkowo rosyjski Bank Państwa, po odzyskaniu niepodległości Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa, a następnie siedziba Banku Polskiego. W trakcie Powstania Warszawskiego powstańczy bastion – na fasadzie znajdują się liczne ślady zaciętych walk. Obecnie mieści się tu centrum eventowe. W XVIII w. siedziba Biblioteki Załuskich – w czasach zaborów zbiory wywieziono do Petersburga, a budynek zamieniono wCzytaj dalej „Pałac Jabłonowskich i okolice”
Upały V
Gorąc… Skwar… Lampa… Do urlopu daleko… Przy tych temperaturach nie ma mowy o jakichś dalszych wędrówkach, ale siedzieć w domu też przecież nie będę cały czas, jest w końcu lato. Postanowiłam, że będę chodzić wieczorami chociaż po najbliższej okolicy – domu, pracy i gdzie mnie tam poniosą obowiązki lub potrzeby. Czyli minimalizm już taki totalny.Czytaj dalej „Upały V”
Odolany
Czyli Hongkong w Warszawie. Tymczasem za murem…
Czerwiec
Cienko ze spacerami znowu, ale czerwiec, mimo że piękny, to dla mnie ciężki miesiąc, głównie ze względu na nawał pracy w jego pierwszej połowie. Druga połowa to z kolei upały lub deszcze. Na szczęście był czeski przerywnik, który jakoś go tam zapisał we wspomnieniach.
Cieszyn
Wstawszy rano przyuważyliśmy, że za torami kolejowymi, na placu, rozpoczyna się jakiś ruch – zjeżdżają furgonetki, zbierają się ludzie. Kierując się instynktem, postanowiliśmy udać się tam na prochazku. Nie pomyliliśmy się – był to pchli targ. Nie różnił się zbytnio od pruszkowskiego, pomijając język w starociach drukowanych – nawet sprzedający i kupujący byli w dużejCzytaj dalej „Cieszyn”
Laska nebeska
Czyli dwa dni, dwa państwa, cztery miasta i osiem środków transportu. A konkretnie: sobota-niedziela, Polska-Czechy, Ostrawa-Czeski Cieszyn-Cieszyn-Katowice i metro-autobus-autokar-tramwaj czeski (na gapę)-pociąg lokalny-busik-Pendolino-tramwaj. Wiem, Czesi mają podobny ubaw z naszego języka, zwłaszcza gdy Polacy zaczynają czegoś w Czechach szukać, ale jak tu się nie uśmiechnąć na takie określenie „Miłości nie z tej ziemi”. Na początekCzytaj dalej „Laska nebeska”
Jaszczur
…a on (ona?) mnie przywitał. Zaorali nam większość naszego poziomkowego miejsca, posadzili jakieś krzaki. No też nie mieli gdzie. I w ogóle marne te poziomki w tym roku, nie wiem, czy z powodu suszy, czy po prostu jeszcze na nie za wcześnie. Mizeroty, które udało się zebrać, poszły na karmę dla gadów. Po dwóch tygodniachCzytaj dalej „Jaszczur”
Parafialna
Jadąc Aleją Prymasa Tysiąclecia z południa Warszawy na Żoliborz (lub też na odwrót) z okien – w moim przypadku – autobusu zobaczyć można kilka XIX-wiecznych ceglanych budowli. Dzisiaj przyjrzałam im się z bliska, dowiadując się, że… …zakłady Lilpopa były największym zakładem przemysłowym międzywojennej Warszawy. Produkowały m.in. lokomotywy, szyny, wagony kolejowe, tramwajowe, samochody, urządzenia wodociągowe, maszynyCzytaj dalej „Parafialna”