Spacer zainspirowany moim ostatnim nałogiem, czyli oglądaniem tenisa. Nigdy nie zajmował mnie ten sport, wydawał mi się nudny, ale widok zapłakanej Igi na igrzyskach w Paryżu tak mię poruszył, że od tamtej pory nie mogę się oderwać od mączki, trawy i twardej. I kibicuję naszej dziewczynie. Przejrzałam jej całego Instagrama i uważam, że jest świetna,Czytaj dalej „Stawy Raszyńskie”
Archiwa autora: typikalme
Jeziorko Czerniakowskie
Rezerwat przyrody Jeziorko Czerniakowskie na warszawskim Mokotowie utworzony został w 1987 r. na terenie starorzecza Wisły, którego jeziorko jest częścią. Powierzchnia jeziorka to ok. 19,5 ha, długość – ok. 1780 m, maksymalna szerokość – 180 m, średnia głębokość 2,5 m, a maksymalna – 3,75. Nad jego brzegami spotkać można ok. 60 gatunków ptaków, w tymCzytaj dalej „Jeziorko Czerniakowskie”
Uroczysko Chlebów i Zalew w Komorowie
Czyli ucieczka na wieś przed zabawkami Kosiniaka. Od tygodnia pod oknami paradowały mi czołgi i inne rakietnice, napatrzyłam się (i nasłuchałam). Na święto wyniosłam się z dala od parady. Do ogródka, do lasu, nad jezioro, staw i rzeczkę. Ciężko przejść przez ogród nie potykając się o gruszkę albo jabłko. W programie wyjazdu miałam też warsztatyCzytaj dalej „Uroczysko Chlebów i Zalew w Komorowie”
Osiedle Sadyba
Ostatni spacer po Sadybie, już nie mieście-ogrodzie, ale zwykłym osiedlu z lat 70, na północ od ul. św. Bonifacego. Nic nadzwyczajnego, ale przyjemnie mi się tu chodzi, bo przypomina mi ono trochę Sady Żoliborskie, i nie przypadkiem, bo projektantem osiedla była Halina Skibniewska. Są więc ogródki przy blokach, murki i nieduży, skromny park na środku.Czytaj dalej „Osiedle Sadyba”
Żywe obrazy
Sceptycznie podchodzę do tego typu przedsięwzięć, uważam, że obrazy wielkich artystów bronią się same, niepotrzebne im technologiczne fajerwerki, ale muszę przyznać, że akurat obrazy Klimta przedstawione w tej formie robią wrażenie. Poza tym, mieszka się w wielkim mieście, to trza korzystać. No i bardzo lubię Klimta. Wystawa odnosiła sukcesy w wielu europejskich i światowych stolicach,Czytaj dalej „Żywe obrazy”
Między Orężną a Okrężną
Czyli ostatni spacer po sadybiańskim mieście-ogrodzie. Właściwie poza willami nic tu ciekawego nie ma i ciężko się spaceruje, bo wąskie chodniki pozastawiane są samochodami, ale jest tu zielono, zacisznie i klimatycznie, choć jeszcze ładniej jest być może wieczorem, gdy zapłoną gazowe latarnie, bo i tutaj są one poustawiane. Domy atrialne mają ogrody na wewnętrznym dziedzińcuCzytaj dalej „Między Orężną a Okrężną”
Lipiec
Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu
Część Sadyby w okolicach fortu Czerniaków nieco mniej ciekawa niż jej część najstarsza, „nadjeziorkowa”. Zabudowa głównie willowa, przedwojenna i powojenna, sporo ciekawej architektury, jednak o tej porze roku dość słabo widocznej z powodu bujnej ogrodowej roślinności. Dodatkowo pora na fotografowanie (wczesne popołudnie) niezbyt sprzyjająca, no ale chciałam pogodzić spacerek z olimpiadą, a konkretnie wieczornym meczemCzytaj dalej „Miasto-ogród Sadyba – na południe od fortu”
Plac Rembowskiego
Jedyny plac na Sadybie, nieduży i zaciszny, a jego ciszę przerywa tylko okazjonalny turkot kół po kocich łbach, którymi jest wybrukowany. Od lat 90. XIX wieku jeździła tędy wąskotorowa kolejka wilanowska, którą warszawiacy jeździli na podstołeczne letniska. Trasa biegła od rogatek belwederskich, przez Marcelin i Sielce (dzisiejszą Chełmską), następnie skręcała na południe i przez CzerniakówCzytaj dalej „Plac Rembowskiego”
Szlakiem gazowych latarni
W upał taki jak dziś jedyną opcją spacerową był spacer wieczorny. Pierwsze latarnie gazowe połączone z gazownią na Ludnej pojawiły się w Warszawie w 1856 r. 92 latarnie zapłonęły na Książęcej, Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu. Na początku XX w. były już ich tysiące, choć w 1904 r. pojawiły się już pierwsze latarnie elektryczne. PoczątkowoCzytaj dalej „Szlakiem gazowych latarni”