WUM, czyli Ochota zimowa

Gdy wracałam z poprzedniej pracy, to jak autobus zatrzymywał się na przystanku Uniwersytet Medyczny, zawsze wsiadało dużo młodych ludzi i można było sobie posłuchać o żyłach, sercach i wątrobach. Obok uniwersytetu znajduje się Centralny Szpital Kliniczny, którego o dziwno nie odwiedziłam nigdy, bo jest jednym z nielicznych warszawskich szpitali, w których moja rodzicielka nie leżała. No i oby tak zostało. (Najbliższy szpital – Madalińskiego /luty/). Dzisiaj jednak nie szpitale poszłam fotografować, ale zimę, która przyszła i nie odpuszcza, a ja ją widzę głównie z okna domu lub pracy. Tymczasem dzieciaki na górce przed blokiem szaleją (też kiedyś na niej szalałam).

„KOTY PANY”

Park Zasława Malickiego.
Staw Rakowiecki.

Opublikowane przez typikalme

Z urodzenia warszawianka. Lubię szwendać się po mieście, pieszo i zbiorkomem. Lubię też chaszcze i chwasty. "Typical me" pochodzi z piosenki The Smiths "I Started Something I Couldn't Finish".

Dodaj komentarz