Po raz ostatni. Na początek appendix do spaceru z przedwczoraj, bo zapomniałam o gruszy.

Ma ok. 130 lat i jest pozostałością czasów, gdy w tym miejscu rosły sady owocowe.

Fragment, bo socrealistyczny budynek, chociaż zaprojektowany przez Bohdana Pniewskiego, nie grzeszy niestety urodą.


Jak ktoś lubi kocią sierść na ubraniu, to może się tutaj swobodnie w niej wytarzać. Można też adoptować sierściucha, występują tu w dużej liczbie i w pełnej gamie kolorów.



