Marzec

No i cóż mam napisać? Wyszło jak wyszło. Supermassive Black Hole, inne priorytety itd. Za to książkę świetną przeczytałam, czyli „Patopaństwo” Jana Śpiewaka, czyli czerwoną pigułkę wzięłam. Nie no, wcześniej już wzięłam, ale ta była o znacznie większej mocy. Można Śpiewaka „nie znosić”, można uważać, że jest „naiwny”, ale Uniwersytet Gdański odwołał spotkanie z nimCzytaj dalej „Marzec”

Madryt – Mercado de San Miguel

Czyli krótka przebieżka po madryckiej starówce przed popołudniowym odlotem do Warszawy. Oczywiście rozpogodziło się (im bliżej wyjazdu, tym robiło się ładniej). Obecnie raczej foodhouse, ale z pysznym jedzeniem. Oliwki, sery, owoce morza, szynki, kiełbasy i słodycze. A tu takie serniczki, nie wiem, czy lokalne, ale w życiu chyba nie jadłam lepszego serniczka, w środku jestCzytaj dalej „Madryt – Mercado de San Miguel”

Madryt – Prado

W drodze do ministerstwa… W samym muzeum zdjęć robić nie wolno, a oglądanie obrazów Boscha wygląda jak oglądanie Mony Lisy w reklamie jednego z banków, ale zdecydowanie warto je odwiedzić, bo oprócz „Ogrodu rozkoszy ziemskich” są tam inne, mniej znane i oblegane dzieła niderlandzkiego malarza (i nie tylko oczywiście). Do wyboru miałyśmy jeszcze Picassa wCzytaj dalej „Madryt – Prado”

Madryt – Santiago Bernabeu

Jak wspomniałam wcześniej, trafiłyśmy akurat na derby Madrytu. Już dzień przed na ulicach można było spotkać sporo policji, ale po meczu było raczej spokojnie, przynajmniej w „naszej” części miasta. Mecz Atletico z Realem oglądany był w każdej niemal knajpie (dla porządku: Real wygrał). Stadion akurat jest w przebudowie i wygląda zupełnie inaczej niż na magnesie,Czytaj dalej „Madryt – Santiago Bernabeu”

Madryt – Don Kichot

Gran Via – najbardziej chyba znana i reprezentacyjna ulica Madrytu. Dużo biurowców i drogich sklepów. Czuć atmosferę wielkiego miasta. Jak zresztą większość tutejszych atrakcji, ale cóż – sezon turystyczny jeszcze się nie zaczął. W fontannie Fuente de Cibeles przed budynkiem poczty głównej (między innymi) kibice piłkarscy świętują zwycięstwa swoich drużyn. Następnego dnia były derby Madrytu,Czytaj dalej „Madryt – Don Kichot”